WARSZAWA. W Muzeum Historii w Warszawie zarząd KGHM zaprezentował strategi rozwoju firmy do 2055 roku. Strategia KGHM 2055+ nie jest rewolucją polegającą na odrzuceniu dotychczasowego modelu funkcjonowania miedziowego giganta. To raczej próba jego wzmocnienia, uporządkowania i dostosowania do realiów XXI wieku. Zarząd stawia na to, co przez dekady budowało pozycję spółki – krajową bazę zasobową, kompetencje górniczo-hutnicze oraz silne zaplecze przemysłowe – jednocześnie otwierając firmę na nowe technologie i wyzwania globalnej gospodarki. W centrum strategii znajdują się stabilna produkcja, rozwój własnych źródeł energii, automatyzacja procesów, wykorzystanie sztucznej inteligencji, wzrost znaczenia recyklingu, produkcja wyrobów o wyższym stopniu przetworzenia oraz ostrożnie prowadzona ekspansja zagraniczna. Fundamentem tych działań ma być rekordowy program inwestycyjny o wartości ponad 32 mld zł do 2030 roku. To ambitna wizja, która może na nowo zdefiniować pozycję KGHM nie tylko w Polsce, ale również na światowym rynku metali strategicznych. Jednocześnie skala planowanych przedsięwzięć pokazuje, że przed spółką stoją wyzwania równie duże jak szanse. Od powodzenia inwestycji, utrzymania konkurencyjności kosztowej, stabilności rynku surowców oraz skutecznego wdrażania nowych technologii zależeć będzie, czy KGHM wykorzysta historyczny moment związany z rosnącym znaczeniem miedzi w globalnej gospodarce.
Jedno nie ulega jednak wątpliwości. W czasach transformacji energetycznej, cyfrowej rewolucji i geopolitycznej rywalizacji o surowce krytyczne stawką jest znacznie więcej niż wyniki finansowe jednej spółki. Gra toczy się o bezpieczeństwo surowcowe Polski i Europy, o miejsca pracy, o rozwój przemysłu oraz o pozycję KGHM w świecie, który coraz mocniej opiera swoją przyszłość na miedzi. Jest więc o co walczyć. I czego pilnować.