LUBIN. Przez większość spotkania, to piłkarze Widzewa Łódź byli najbliżej zdobycia kompletu punktów. Miedziowi pokazali jednak charakter i walkę do samego końca. Najpierw w 86. w swoim stylu – strzałem głową – golkipera Widzewa pokonał Leonardo Rocha. I gdy wydawało się, że pojedynek zakończy się podziałem punktów, Jesus Diaz przesądził o losach zapewniając Zagłębiu zwycięstwo. - Ciężko cokolwiek powiedzieć na gorąco, bo ta końcówka była niesamowicie emocjonująca. Z pewnością przeprowadzone przez trenerów zmiany zrobiły dziś wielką różnicę, Michalis Kosidis dał mi dużo wsparcia i absorbował uwagę obrońców Widzewa. Jestem bardzo szczęśliwy, że wygraliśmy kolejny raz u siebie, a w dodatku pomogliśmy w tym razem z Jesusem Diazem. Podtrzymaliśmy serię bez porażki u siebie, która ma już chyba z pół rok. Coś wspaniałego! - powiedział Leonardo ROCHA.
Zawodnicy sprawili kibicom niesamowity prezent na Barbórkę a twierdza „Lubin” wciąż pozostaje niezdobyta w tym sezonie!