Złota Arena nad Zalewem Złotoryjskim gotowa( FOTO)
ZŁOTORYJA. Złotoryjski ratusz zakończył drugi etap projektu, który pozwolił zagospodarować teren przy zalewie złotoryjskim pod kątem zawodów w płukaniu złota oraz wydarzeń sportowych i kulturalnych. Obiekt był już przetestowany podczas festynu w miniony weekend, obecnie świeci pustkami, ale miejscy urzędnicy zapewniają, że latem ma się stać centrum rozrywki w Złotoryi. Póki co z wydany 5 mln najbardziej podoba nam się piaszczyste boisko do siatkówki( miłośnicy siatkówki muszą przychodzić jednak ze swoimi piłkami bo o wypożyczeniu na miejscu można jedynie pomarzyć). Niepokoi kwitnąca już woda w zalewie i zarastająca trawą oraz chwastami plaża. To miejsce wciąż może być perełką miasta i regionu ale ... Ratusz musi znaleźć gospodarza obiektu z krwi i kości.
Wróćmy do "prezentu dla Bractwa Płukaczy Złota" czyli tzw. Złotej Areny.
Obiekt składa się z trzech budynków, które są posadowione na palach i mają lekką konstrukcję imitującą zabudowę szachulcową. Dwa z nich stanowią zaplecze techniczne dla organizacji imprez plenerowych, w trzecim znajdują się toalety i prysznice( w zwykły, nie imprezowy dzień zamknięte na cztery spusty) – także dla osób nie w pełni sprawnych. Między budynkami – wprost nad systemem płuczni wybudowanych 3 lata temu w ramach I etapu zagospodarowania zalewu – zamontowano zadaszenie, pod którym będzie ustawiany rozkładany podest o powierzchni kilkudziesięciu metrów kw. służący jako scena. Całości dopełnia boisko do siatkówki plażowej.
Budynki są podłączone do przeciwwłamaniowej instalacji alarmowej, z funkcją powiadamiania grupy interwencyjnej. Są też w zasięgu monitoringu miejskiego(?).
Miasto zapłaciło 4,8 mln zł, z czego 3,5 mln pochodziło z dofinansowania z funduszy unijnych. Czy to sensowna inwestycja- czas pokaże.
Zespół budynków ma ułatwić - w teorii - organizację nad zalewem imprez plenerowych, zarówno sportowych, jak i kulturalnych (m.in. letnich koncertów muzycznych czy kina pod chmurką). Korzystać z niego będą zarówno instytucje miejskie, jak i organizacje społeczne współpracujące z miastem. Trzeba liczyć na to, że latem, Zbigniew GÓRZYŃSKI, dyrektor ZOK-u , facet z pomysłami rozhula to miejsce, bo liczenie na to, że Polskie Bractwo Kopaczy Złota to uczyni jest niczym liczenie na cud.
W Złotoryi mieli wobec tej inwestycji wątpliwości radni a mieszkańcy z uśmieszkami mówią, że to "prezent" dla PBPZ, którzy od lat rządzą miastem. Jedno jest pewne : nikt nie wie co będzie z obiektami jak przyjdzie powódź, bo w tym miejscu Kaczawa akurat potrafi być kapryśna i zalać teren .
Natomiast wiadomo, że z tego urokliwego miejsca musiały się ewakuować Dni Złotoryi. Kilka lat temu śmiercią naturalną umarł organizowany w tym miejscu Letni Bieg Wulkanów a warto pamiętać, że była to jedyna impreza tej skali promująca Złotoryję.....Szkoda.
Fot.Zbigniew Jakubowski
Dodaj komentarz