LUBIN. Spotkanie otwierające 30. kolejkę PKO BP Ekstraklasy pomiędzy KGHM Zagłębiem Lubin a Bruk-Bet Termaliką Nieciecza zakończyło się zwycięstwem Słoni 2:1. -Gratulacje dla Termaliki, bo dziś przegraliśmy ten mecz na własne życzenie. Spotkanie rozpoczęło się dla nas dobrze. Mieliśmy zdecydowaną przewagę, tworzyliśmy sytuacje po stałych fragmentach gry. Strzeliliśmy gola i coś w naszej grze się zacięło. Zamiast iść za ciosem, to się pogubiliśmy i końcówka pierwszej połowy nie wyglądała najlepiej. Powiedzieliśmy sobie w szatni, że od początku drugiej części wyjdziemy wyżej, aby strzelić drugiego gola. Niestety zaczęliśmy popełniać błędy i po takim straciliśmy bramkę. Nasz najlepszy zawodnik otrzymał czerwoną kartkę i graliśmy w 10. W końcówce meczu straciliśmy drugiego gola i nie zdobywamy dzisiaj nawet jednego punktu. Musimy przyjąć tę porażkę na klatę. Oczekiwania były duże, bo przyjechała do nas drużyna, która zajmuje ostatnie miejsce w ligowej tabeli. Musimy się pozbierać, bo sezon się jeszcze nie kończy i są kolejne punkty do zdobycia. Na początku meczu mieliśmy kilka sytuacji, gdzie mogliśmy zdobyć gola, ale byliśmy nieskuteczni. Teraz moja głowa w tym, jak zmienić naszą grę, żeby mecz z Cracovią wyglądał inaczej - skomentował mecz Leszek OJRZYŃSKI.