Bolków, Chocianów, Chojnów, Gaworzyce, Głogów, Grębocice, Jawor, Krotoszyce, Kunice, Legnica, Legnickie Pole, Lubin, Męcinka, Miłkowice, Mściwojów, Paszowice, Pielgrzymka, Polkowice, Prochowice, Przemków, Radwanice, Rudna, Ruja, Ścinawa, Wądroże Wielkie, Zagrodno, Złotoryja

dnilegnicy26

Matka zadała ciosy?

LUBIN. Najbardziej prawdopodobną wersją tragedii, która rozegrała się w mieszkaniu przy ul. Cedrowej w Lubinie jet hipoteza, że to matka zraniła dzieci, a potem siebie. Tak wynika z dotychczasowych ustaleń prokuratury.

Matka zadała ciosy?

Przypomnijmy, wczoraj w jednym z mieszkań przy ul. Cedrowej w Lubinie dokonano makabrycznego odkrycia - znaleziono tam zwłoki 13-miesięcznej dziewczynki z ranami kłutymi i ciętymi. Podobne obrażenia miała jej 12-letnia siostra, którą próbowano ratować w szpitalu. Niestety, starsza dziewczynka również zmarła. W mieszkaniu była także matka dzieci, którą również - z ranami kłutymi - przewieziono do szpitala. Jej stan lekarze określają jako ciężki.

- Na tym etapie śledztwa bardzo prawdopodobna jest wersja, że to matka zadała śmiertelne obrażenia dzieciom i, następnie, sama próbowała popełnić samobójstwo. Z dotychczasowych ustaleń śledztwa nie wynika, żeby kobieta leczyła się psychiatrycznie, aczkolwiek wiemy już, że miała skierowanie do poradni psychiatrycznej. Na tym etapie śledztwa wydaje się prawdopodobna wersja, że u matki mogło dojść do załamania psychicznego - mówi Lidia Tkaczyszyn, rzecznik prasowy prokuratury okręgowej w Legnicy (na zdjęciu).

Lubińska policja otrzymała wczoraj koło południa zgłoszenie, że pracownik Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, razem z ojcem nie mogą się dostać do domu. Policjanci musieli siłowo wejść do mieszkania i wówczas dokonano makabrycznego odkrycia. Dlaczego mężczyzna poprosił o pomoc MOPS, choć rodzina nie była pod opieką tej MOPS-u?

- Wszystkie te okoliczności będą wyjaśniane. Na dziś mogę powiedzieć, że w tej rodzinie - według dotychczasowych ustaleń - nie było żadnych interwencji, nie były prowadzone żadne postępowania karne, nie była prowadzona Niebieska Karta, nie było żadnych sygnałów o nieprawidłowościach. Rodzina nie była też pod opieką MOPS-u - dodaje Lidia Tkaczyszyn.

Sekcje zwłok obu dziewczynek odbędą się w najbliższym czasie, już jednak wiadomo, że przyczyną zgonu były obrażeniach odniesione wskutek zadanych ran.

32-letnia matka dzieci w stanie ciężkim przebywa w jednym z lubińskich szpitali.

Dodaj komentarz

Wyślij

Powiązane wpisy