Bolków, Chocianów, Chojnów, Gaworzyce, Głogów, Grębocice, Jawor, Krotoszyce, Kunice, Legnica, Legnickie Pole, Lubin, Męcinka, Miłkowice, Mściwojów, Paszowice, Pielgrzymka, Polkowice, Prochowice, Przemków, Radwanice, Rudna, Ruja, Ścinawa, Wądroże Wielkie, Zagrodno, Złotoryja

Chcą Komisji Etyki Radnych w Jaworze. Do Ratusza trafiła petycja

JAWOR. Czy w Radzie Miejskiej w Jaworze powinna powstać Komisja Etyki Radnych? Takiego rozwiązania domaga się autor petycji, która trafiła już na biurka samorządowców. Dokument ma zachęcić radnych do rozpoczęcia prac nad utworzeniem organu, który miałby czuwać nad przestrzeganiem zasad etyki i standardów debaty publicznej.

Chcą Komisji Etyki Radnych w Jaworze. Do Ratusza trafiła petycja

Autor petycji przekonuje, że sam kodeks etyki radnych nie wystarczy, jeśli nie będzie istniał mechanizm pozwalający stosować jego zapisy w praktyce. W jego ocenie dokument może pozostać jedynie formalnością, jeżeli rada nie stworzy narzędzia do analizowania spraw związanych z przestrzeganiem przyjętych zasad.

W petycji wskazano, że propozycja powołania Komisji Etyki Radnych, wcześniej zgłoszona przez radną Annę Kozak (na zdjęciu), zasługuje na poparcie niezależnie od politycznych podziałów. Autor podkreśla, że dobre pomysły nie powinny być oceniane przez pryzmat osoby, która je zgłasza, lecz przez ich wartość i znaczenie dla funkcjonowania samorządu.

Zdaniem wnioskodawcy komisja nie miałaby pełnić funkcji represyjnej ani stać się narzędziem politycznej walki. Jej rolą byłoby wspieranie kultury debaty, odpowiedzialności za słowo oraz dbałość o powagę mandatu radnego. Organ mógłby zajmować się analizą spraw dotyczących stosowania kodeksu etyki, przygotowywaniem opinii, rekomendacji oraz wskazywaniem dobrych praktyk.

Autor zwraca również uwagę, że podobna komisja miała już funkcjonować w przeszłości. Jego zdaniem warto wykorzystać wcześniejsze doświadczenia przy tworzeniu nowych rozwiązań, zamiast budować je od podstaw.
W petycji podkreślono także, że szczególne znaczenie komisja mogłaby mieć w sytuacjach, gdy publiczne spory stają się ostre lub personalne. W takich przypadkach mogłaby pomagać odróżniać dopuszczalną krytykę od zachowań naruszających standardy debaty samorządowej.

Autor zaznacza, że jego inicjatywa nie jest wymierzona przeciwko żadnemu radnemu, klubowi ani środowisku politycznemu. Przekonuje, że jednakowe standardy etyczne powinny obowiązywać wszystkich członków rady, bez względu na pełnioną funkcję czy przynależność do większości lub opozycji.

Dodaj komentarz

Wyślij

Powiązane wpisy