Zawiniła pogoda, czy infrastruktura? Ile wody spadło na Jawor?
JAWOR. Gwałtowne burze, które w ostatnich dniach przeszły nad Dolnym Śląskiem, spowodowały podtopienia i utrudnienia w wielu miejscach regionu. Także w Jaworze intensywne opady dały się we znaki mieszkańcom. Po przejściu nawałnicy rozgorzała jednak dyskusja nie tylko o skutkach żywiołu, ale również o przyczynach zalanych ulic.
Burmistrz Jawora Emilian Bera przypomniał, że powiat jaworski został objęty najwyższym, III stopniem ostrzeżenia meteorologicznego przed burzami. Jak poinformował, synoptycy zapowiadali bardzo intensywne opady deszczu, silny wiatr i możliwość wystąpienia gradu. Według włodarza już w ciągu kilkunastu pierwszych minut nawałnicy spadła ilość deszczu odpowiadająca średnim opadom z kilku miesięcy, co doprowadziło do gwałtownego spływu wody i lokalnych podtopień.
Nie wszyscy mieszkańcy zgodzili się jednak z przedstawionymi danymi. W komentarzach pod wpisem pojawiły się pytania o źródło informacji dotyczących ilości opadów.
W dyskusji pojawił się także temat miejskiej infrastruktury. Jeden z mieszkańców napisał, że choć opad był bardzo duży, to problemem może być również niewystarczająca wydolność systemu odprowadzania wody.
- Bardzo chciałbym poznać źródło dotyczące ilości opadów. Miesiące letnie (w skali wieloletniej) są pora roku, w której ilość opadów jest największa. 3 godziny odpadu deszczu nie dadzą raczej wartości średniej kilkumiesięcznej. Dlatego bardzo chciałbym zweryfikować te informacje. Według danych na szybko znalezionych w internecie w Jaworze spadło od 30 do 50 mm. Średnia miesięczna dla miesięcy letnich dla Polski to od 70 do 115 mm opadu. O jakich kilkumiesięcznych wartościach opadu jest mowa?! - dopytywał.
I dodał, że ulicę Poniatowskiego zalało nie tylko z powodu chwilowego dużego opadu ale najprawdopodobniej źle zaprojektowanej i wykonanej instalacji mającej na celu odbierać wodę opadową.
Wtórował mu inny internauta:
- "Wartości w poście są przekłamane, co nie zmienia faktu, że był to ogromny opad. Nie zmienia to też faktu, że nie mamy w Jaworze infrastruktury, która sobie z tym poradzi. Pytanie dlaczego na Poniatowskiego i Wrocławskiej dzieje się to samo co przed remontami? - napisał.

Dodaj komentarz