W Jaworze wiedzą: w KO taktyka wyborcza jest najważniejsza... Nawet jak jest nas tylko 13-u
JAWOR. Nie milkną echa wewnątrzpartyjnych wyborów w Koalicji Obywatelskiej na Dolnym Śląsku. Przypomnijmy, że Michał Jaros obronił stanowisko i ponownie został szefem dolnośląskiej Koalicji Obywatelskiej. Swoją rywalkę, wicemarszałek Monikę Wielichowską, bliską współpracowniczkę Donalda Tuska, pokonał jednak o włos, a dokładniej zdobył 6 głosów więcej. Ta oprotestowała wybory więc na oficjalne wyniki musimy jeszcze poczekać.
Tymczasem rozgrzała się dyskusja kto w tej sytuacji "podpadł" Jarosowi, a kto zapunktował? Wiadomo, że za rok to właśnie szef KO na Dolnym Śląśku będzie miał najwięcej do powiedzenia przy układaniu listy wyborczej do Sejmu i Senatu. Gdyby Michał Jaros oficjalnie został szefem KO to mocno podpadną działacze KO w Legnicy czy Lubinie, ale zyska Głogów i Polkowice.
Wszyscy wskazują, że mistrzem wyborczej układanki pozostanie... Jawor, czyli miasto chleba, piernika i Emiliana Bery jako burmistrza. Koalicja Obywatelska w Jaworze prewencyjnie popierała na przemian Michała JAROSA, a po chwili Monikę WIELICHOWSKĄ wychodząc ze słusznego zdania, że gra na dwa fronty przyniesie najwięcej korzyści.
Wprawdzie nie mówimy o najsilniejszym ośrodku Koalicji Obywatelskiej na Dolnym Śląsku, ale jak wiadomo liczy się każdy głos kiedy wygra się lub przegrywa o włos. W głosowaniu jaworskiej Koalicji Obywatelskiej triumfowała Monika WIELICHOWSKA pokonują Michała JAROSA stosunkiem głosów.... 8:5!
Ciekawe czy cała KOalicyjna 13-tka z Jawora znajdzie się na listach wyborczych tego ugrupowania?
Dodaj komentarz