S.Mentzen w Legnicy. Mocne tezy, szybkie pytania, nie tylko o polityce (FOTO)
LEGNICA. Około 150 osób przyszło w środowe popołudnie na Rynek, by spotkać się z Sławomirem Mentzenem, liderem partii "Nowa Nadzieja". Otwarte spotkanie w formule Q&A rozpoczęło się o godz. 17:00 i od początku było dynamiczne – pytania sypały się jedno po drugim. Organizatorzy zadbali też o uczestników – przed wydarzeniem i w jego trakcie serwowano gorącą grochówkę.
Formuła „pytania z tłumu” sprawdziła się w praktyce – rozmowa była żywa i momentami bardzo ostra.
Sporo miejsca poświęcono gospodarce. Mentzen mówił m.in. o potrzebie zmian w systemie podatkowym – wskazywał na konieczność uproszczeń i likwidacji części obciążeń, jak podatek od spadków czy zmiany w tzw. podatku Belki. Podkreślał też, że przepisy powinny być realnie interpretowane na korzyść podatnika, a procedury – krótsze.
Duże zainteresowanie wzbudził wątek biznesu i polityki. Tu odpowiedź była jednoznaczna: najpierw firma, potem polityka. – Polityka nie zając, nie ucieknie – mówił, radząc młodym, by najpierw budowali własny biznes. Jaką firmę? Nie podał konkretnej branży, ale wskazał kierunek: szukać niszy, tzw. „błękitnego oceanu”, gdzie konkurencja jest mała lub żadna, i działać w obszarze, który naprawdę pasjonuje. – Jeśli robisz coś tylko dla pieniędzy, przegrasz z tymi, dla których to styl życia – podkreślał.
Pojawiły się też pytania o edukację. Mentzen opowiedział się za utrzymaniem matury, w tym obowiązkowej matematyki. Jego zdaniem egzamin powinien sprawdzać podstawowe umiejętności, a obecny poziom nie jest ponad siły uczniów.
Nie zabrakło polityki w ostrzejszym wydaniu. Odnosząc się do sytuacji w PiS i działań Mateusz Morawiecki, Mentzen nie gryzł się w język. Mówił wprost, że „bardzo lubi patrzeć, jak pisowcy żrą się między sobą” i że ryzyko rozłamu w tej partii jest realne – jeśli nie przed wyborami, to po nich. W jego ocenie różnice między frakcjami są na tyle duże, że wcześniej czy później doprowadzą do podziału.
Padł też wątek ustrojowy. Mentzen krytykował obecny model władzy w Polsce, wskazując na chaos kompetencyjny i wchodzenie poszczególnych ośrodków w swoje uprawnienia. Jego zdaniem system powinien być bardziej jednoznaczny – czy to wyraźnie prezydencki, czy gabinetowy – tak, aby odpowiedzialność była jasno określona, a konflikty kompetencyjne ograniczone.
Były też lżejsze momenty. Jedna z osób zapytała o grę „Sejm The Game”, w której – jak się okazało – pojawia się postać Mentzena z nietypową „supermocą”- wybuchająca głową, która poraża wszystkich będących obok tej postaci. Polityk przyznał, że o tym nie wiedział. – Ja potrafię tylko ruszać uszami – zażartował, po czym zademonstrował tę umiejętność, wywołując śmiech wśród uczestników.
Spotkanie trwało prawie dwie godziny i miało swobodny, bezpośredni charakter. Mieszkańcy nie tylko słuchali, ale przede wszystkim aktywnie uczestniczyli w rozmowie – dokładnie tak, jak zakładała formuła Q&A.
Fot.Ewa Jakubowska
Dodaj komentarz