Biedna gmina powiatu legnickiego kwitnie. Powstaje Centrum Integracji (FOTO)
RUJA. Rządzący trzecią kadencję wójt Paweł Gregorczuk ma powody do satysfakcji. Gmina Ruja, przez lata zaliczana do najbiedniejszych samorządów powiatu legnickiego, w ostatnich latach przeżywa prawdziwy inwestycyjny boom. Nowe drogi, remonty zabytków, inwestycje w kulturę i przestrzeń dla mieszkańców to efekty wykorzystania zewnętrznych pieniędzy, przede wszystkim z programu Polski Ład. Teraz przed niewielką gminą może otworzyć się zupełnie nowy rozdział – związany z energetyką wiatrową.
Ruja stała się przykładem tego, jak nawet niewielki samorząd może skutecznie wykorzystać środki zewnętrzne. Dzięki pieniądzom z Polskiego Ładu oraz współpracy finansowej gminy i powiatu, w ciągu zaledwie czterech lat udało się zrealizować aż 32 kilometry dróg.
– Te środki pozwoliły nam na bardzo wiele remontów i inwestycji – podkreśla wójt Paweł Gregorczuk.
Zmiany nie dotyczą jednak wyłącznie infrastruktury drogowej. Gmina inwestowała również w swoje dziedzictwo kulturowe i zabytki. Wyremontowano między innymi dach Sanktuarium w Tyńcu Legnickim oraz kościół w Rui. Ważnym przedsięwzięciem była także inwestycja w kościele w Lasowicach, gdzie pojawiły się nowe organy warte około pół miliona złotych.
– To poważna sprawa. W przyszłym roku chcemy zaprosić mieszkańców na koncerty w ramach Międzynarodowego Festiwalu, który od lat odbywa się na terenie powiatu legnickiego – zapowiada wójt.
Na liście kolejnych planów są następne remonty dróg, modernizacja szkoły w Rui oraz budowa Gminnego Centrum Integracji Mieszkańców na terenie dawnego boiska Spójni Ruja. To właśnie tam mają odbywać się najważniejsze wydarzenia gminne, w tym przyszłoroczne dożynki.
Sznsą rozwoju pieniądze z turbin wiatrowych
Największą szansą na finansowy skok może jednak okazać się energetyka odnawialna. Kilka firm, w tym Tauron, rozważa budowę na terenie gminy farm wiatrowych.
Według wstępnych możliwości zapisanych w planowaniu przestrzennym, na terenie gminy mogłoby powstać nawet 50 turbin wiatrowych.
– To prosty rachunek. Przy takiej liczbie masztów wpływy do budżetu gminy mogłyby wynieść około 10 milionów złotych. Tymczasem, planując inwestycje na 2027 rok, wiemy, że nawet mocno zaciskając pasa, będziemy mogli przeznaczyć na inwestycje niewiele ponad 3 miliony złotych – wylicza Paweł Gregorczuk.
Dla niewielkiego samorządu takie dodatkowe dochody oznaczałyby prawdziwą zmianę skali możliwości. Wójt nie ukrywa, że pieniądze z energetyki wiatrowej mogłyby stać się gwarancją dalszego rozwoju.
– To szansa na dokończenie remontów dróg, modernizację szkoły w Rui i dalszy rozwój miejscowości takich jak Usza i innych wsi naszej gminy – podkreśla.
Ruja pokazuje, że nawet samorząd dysponujący niewielkim budżetem może konsekwentnie zmieniać swoje otoczenie, jeśli skutecznie sięga po zewnętrzne pieniądze. Polski Ład pozwolił nadrobić część wieloletnich zaległości infrastrukturalnych. Teraz pytanie brzmi, czy kolejnym silnikiem rozwoju jednej z najmniejszych gmin powiatu legnickiego stanie się wiatr.
Jeśli plany inwestorów zostaną zrealizowane, Ruja może za kilka lat przejść drogę od gminy, która liczy każdą złotówkę na inwestycje, do samorządu posiadającego środki pozwalające znacznie odważniej planować swoją przyszłość.
Fot.Zbigniew-Jakubowski
Dodaj komentarz