Zryw stawiał opór Jaworzance(FOTO)
KŁĘBANOWICE. Jaworzanka 1946 Jawor w sobotnie popołudnie dopisała kolejny komplet punktów w Klasie Okręgowej i jest coraz bliżej zapewnienia sobie trzeciego miejsca na koniec sezonu. Tym razem podopieczni trenera Kamila Ordy pokonali na wyjeździe Zryw Kłębanowice 5:1, choć pierwsza połowa nie zapowiadała tak wyraźnego zwycięstwa.
Zanim rozpoczęła się rywalizacja w ramach 28. kolejki, dla gospodarzy miała miejsce miła uroczystość. Do użytku oddano nową infrastrukturę – dwie nowe szatnie dla drużyn oraz pomieszczenie dla sędziów. W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele gminy Legnickie Pole oraz Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej.
Pierwsze minuty pojedynku były bardzo niemrawe i z boiska wiało nudą. Mecz nabrał rumieńców dopiero w 12. minucie, gdy Jaworzanka objęła prowadzenie. Piotr Kaliszczak do końca powalczył o piłkę z miejscowym bramkarzem, a następnie z niełatwego kąta posłał ją do bramki w perfekcyjnym stylu.
Riposta podopiecznych trenera Andrzeja Kisiela nie zajęła dużo czasu. Już minutę później do remisu doprowadził Serhii Malynovskyi.
W kolejnych fragmentach rywalizacji obie drużyny stwarzały sobie okazje, choć więcej wypracowali ich goście z Jawora. Kolejną z nich wykorzystali jednak dopiero w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. W ogromnym zamieszaniu podbramkowym Michał Zachaczewski z najbliższej odległości ulokował futbolówkę w siatce Zrywu.
Drugie 45 minut toczyło się już pod wyraźne dyktando Jaworzan. W 56. minucie Michał Zachaczewski huknął z dystansu i trafił w poprzeczkę. Pięć minut później było już 1:3. Za zagranie ręką w polu karnym arbiter podyktował rzut karny, który na gola zamienił Emilian Borek.
Na tym jednak drużyna prowadzona przez Kamila Ordę nie zamierzała poprzestać. W 82. minucie, po akcji napędzonej przez 17-letniego Emilio Arconę, Emilian Borek zagrał w pole karne do Seweryna Sucheckiego, a ten bez problemów pokonał Patryka Kobylińskiego.
Dwie minuty później wynik ustalił ponownie Emilian Borek. Po długim zagraniu Bartosza Dziuby uprzedził obrońcę gospodarzy i skutecznie wykończył akcję. W końcówce Kłębanowiczanie mogli jeszcze zmniejszyć rozmiary porażki, lecz na posterunku był bramkarz Jaworzanki.
Jaworzanka 1946 Jawor wygrywa pewnie i zasłużenie. Trzecie miejsce może przypieczętować już w najbliższą środę, jeśli pokona na własnym stadionie Kaczawę Bieniowice. Zryw pozostaje na siódmej pozycji w tabeli, jednak jego przewaga nad ósmym Konfeksem Legnica i dziewiątą Spartą Rudna stopniała do trzech punktów.
Klasa Okręgowa:
Zryw Kłębanowice – Jaworzanka 1946 Jawor 1:5 (1:2)
Bramki: Serhii Malynovskyi 13’ – Piotr Kaliszczak 12’, Michał Zachaczewski 45’+1’, Emilian Borek 61’-k., 84’, Seweryn Suchecki 82’
Fot. Marcin Juszczyk
Dodaj komentarz