Bolków, Chocianów, Chojnów, Gaworzyce, Głogów, Grębocice, Jawor, Krotoszyce, Kunice, Legnica, Legnickie Pole, Lubin, Męcinka, Miłkowice, Mściwojów, Paszowice, Pielgrzymka, Polkowice, Prochowice, Przemków, Radwanice, Rudna, Ruja, Ścinawa, Wądroże Wielkie, Zagrodno, Złotoryja

Oświadczenie Mariusza Adamczewskiego, Prezesa Zarządu i Założyciela Grupy PAD RES

POWIAT LEGNICKI. Nie milkną echa "wojny o wiatraki" w gminie Ruja.  Otrzymaliśmy oświadczenie prezesa i założyciela Grupy PAD RES, która znalazła się w ogniu hejtu skierowanego przeciwko zwolennikom OZE i farm wiatrakowych w gminie Ruja.

Oświadczenie Mariusza Adamczewskiego, Prezesa Zarządu i Założyciela Grupy PAD RES

Oświadczenie publikujemy w całości:

"Od ponad 20 lat rozwijam w Polsce projekty odnawialnych źródeł energii, a od 16 lat robię to, prowadząc PAD RES - firmę, którą założyłem w 2010 roku. Przez ten czas wielokrotnie uczestniczyłem w rozmowach z mieszkańcami, samorządami, właścicielami gruntów i przeciwnikami inwestycji. Nie oczekuję, że wszyscy będą zwolennikami energetyki wiatrowej. Każdy ma prawo mieć wątpliwości, zadawać trudne pytania, a nawet zdecydowanie sprzeciwiać się naszym projektom. Nie ma natomiast mojej zgody na przedstawianie nieprawdziwych informacji jako faktów i budowanie atmosfery strachu na podstawie insynuacji.

W ostatnim czasie właśnie z takim sposobem prowadzenia dyskusji mamy do czynienia w gminie Ruja. Na anonimowej stronie na Facebooku „Nie dla wiatraków w Gminie Ruja” regularnie publikowane są treści krytyczne wobec rozwoju energetyki wiatrowej oraz podmiotów zaangażowanych w realizację takich inwestycji. W części z tych publikacji bezpośrednio wymieniana jest również Grupa PAD RES. Niektóre z pojawiających się tam ocen, sugestii i informacji wymagają stosownego sprostowania. Autorzy profilu wyłączyli jednak możliwość komentowania swoich publikacji, uniemożliwiając nam odniesienie się do nich bezpośrednio. Dlatego odpowiadam tutaj - pod własnym imieniem i nazwiskiem.

Zacznijmy od warsztatów sushi, które najwyraźniej stały się dla autorów anonimowego profilu symbolem rzekomych „metod marketingowych inwestora”. Fakty są znacznie prostsze. Warsztaty zostały przez nas dofinansowane, ponieważ mieszkańcy zwrócili się do nas z prośbą o ich wsparcie. Dokładnie na tej samej zasadzie wsparliśmy wyposażenie Gminnej Biblioteki Publicznej w Rui, remont wieży kościoła pw. Matki Bożej Królowej Polski w Lasowicach, należącego do parafii w Rui czy OSP Strzałkowice. Nie wymyślamy mieszkańcom potrzeb. Odpowiadamy na potrzeby, które sami nam zgłaszają. Próba przedstawiania takiego wsparcia jako sposobu na „kupowanie” poparcia jest zwyczajnie nieuczciwa wobec nas, ale przede wszystkim wobec osób i instytucji, które o tę pomoc wystąpiły.

Nie sposób również przejść obojętnie wobec sposobu, w jaki na profilu przedstawiani są reprezentanci firm rozwijających projekty wiatrowe, których jedynym zadaniem jest „domknięcie transakcji”. PAD RES działa na polskim rynku od 2010 roku i jest jednym z najstarszych nieprzerwanie funkcjonujących podmiotów w polskiej branży OZE. Grupa przeprowadza projekty przez wszystkie etapy procesu inwestycyjnego - od developmentu, przez budowę i uruchomienie, po zarządzanie wybranymi aktywami.

Skalę naszej działalności można zmierzyć konkretnymi liczbami, a nie wpisami na Facebooku. Grupa PAD RES zrealizowała już ponad 500 MW projektów fotowoltaicznych i 117 MW projektów wiatrowych. Energia z farm zrealizowanych przez Grupę zasila dziś około 322 tys. gospodarstw domowych. Rozwijamy kolejne projekty i zamierzamy pozostać aktywnym uczestnikiem polskiej transformacji energetycznej przez następne lata.
Podobnie rzecz wygląda z rzekomymi „wizjami bez żadnych gwarancji”, jak określane są korzyści dla gmin wynikające z lokalizacji farm wiatrowych. Wpływy podatkowe nie są obietnicą inwestora. Wynikają z przepisów prawa. Gmina, na której terenie działa farma wiatrowa, otrzymuje dodatkowe wpływy z podatku od nieruchomości, a także z opodatkowania gruntów i infrastruktury towarzyszącej. Dla przykładu - roczny podatek od jednej turbiny to około 200 tys. zł. Przy większej liczbie turbin wpływy do budżetu gminy liczone są już w milionach złotych rocznie. To są realne pieniądze w lokalnym budżecie, które samorząd może przeznaczać na potrzeby mieszkańców.

W przestrzeni publicznej pojawia się również sugestia, że dzierżawienie gruntów zamiast ich kupowania ma służyć przenoszeniu ryzyka na rolników. To kolejny przykład przedstawiania skomplikowanego procesu inwestycyjnego w sposób, który ma przede wszystkim wzbudzać niepokój. Obrót gruntami rolnymi w Polsce podlega szczególnym ograniczeniom - co do zasady nabywcą nieruchomości rolnej może być rolnik indywidualny, zamieszkujący na terenie danej gminy, a zakup przez inne podmioty jest możliwy jedynie w określonych prawem przypadkach. Dlatego dzierżawa gruntów jest naturalnym rozwiązaniem stosowanym przy realizacji tego typu inwestycji, a nie sposobem na przerzucanie odpowiedzialności na właściciela gruntu. Co więcej, turbina wraz z niezbędną infrastrukturą zajmuje jedynie niewielką część działki - obszar rzędu kilkuset metrów kwadratowych obejmujący fundament, plac serwisowy i fragment drogi dojazdowej. Pozostała część gruntu nadal może być wykorzystywana rolniczo. Po zakończeniu budowy teren wokół turbiny jest rekultywowany, a grunty zachowują status gruntów rolnych.

Nieprawdziwa jest również sugestia, że po zakończeniu działalności farmy właściciel gruntu zostanie sam z kosztami jej likwidacji. Po zakończeniu eksploatacji farma musi zostać zdemontowana, a teren przywrócony do stanu umożliwiającego jego dalsze użytkowanie. Ponadto to inwestor ma obowiązek zabezpieczenia środków finansowych przeznaczonych na przyszłą rozbiórkę. Koszty demontażu nie obciążają właściciela działki. Na zabezpieczenie likwidacji ustanawia się gwarancje bankowe lub kaucje.

Osobnego komentarza wymaga publikowana w internecie „pajęczyna spółek” należących do Grupy PAD RES, która ma najwyraźniej stworzyć wrażenie, że sama liczba podmiotów świadczy o czymś podejrzanym. Nie świadczy.

Poszczególne projekty inwestycyjne realizowane są przez dedykowane im spółki celowe. PAD RES Development pełni natomiast rolę spółki deweloperskiej i operacyjnej zarządzającej tymi projektami, a działalność operacyjna Grupy prowadzona jest w Polsce. Jest to normalna struktura prowadzenia wielkoskalowych projektów infrastrukturalnych. Wysokość kapitału zakładowego pojedynczej spółki celowej nie jest przy tym miernikiem wartości jej aktywów ani sytuacji finansowej całej Grupy. Można zadać pytanie, ile spółek córek ma Grupa Orlen i czy należy uznać to za podejrzane?

Za Grupą PAD RES stoi również konkretne zaplecze kapitałowe. W naszym akcjonariacie znajdują się międzynarodowi inwestorzy instytucjonalni - Griffin Capital Partners i Kajima Partnerships Limited. Grupa zainwestowała ponad 1,5 mld zł we własne aktywa OZE, a w samym 2025 roku pozyskała 744 mln zł finansowania bankowego.

Pojawiają się także argumenty dotyczące hałasu generowanego przez turbiny. To jedna z najczęściej podnoszonych obaw, dlatego warto w tym przypadku odwoływać się do konkretnych danych. Naukowcy z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu przeprowadzili badanie w odległości 500 metrów od turbiny, a jego wyniki zostały opublikowane w marcu 2025 roku w renomowanym czasopiśmie „Nature”. Przy prędkości wiatru 8 m/s - znacznie wyższej niż średnia w Polsce - zmierzony poziom dźwięku wynosił około 65 dB. Dla porównania jest to poziom odpowiadający odgłosom ruchu samochodowego słyszanym z odległości około 500 metrów od autostrady A2. Co istotne, pomiary wykonano w odległości 500 metrów od turbiny, podczas gdy minimalna odległość turbin od zabudowań mieszkalnych w Polsce wynosi 700 metrów. Każda planowana inwestycja podlega ponadto indywidualnej analizie akustycznej i musi spełniać obowiązujące normy hałasu.

Nie oczekujemy od mieszkańców, że uwierzą nam na słowo. Oczekujemy natomiast uczciwej dyskusji opartej na faktach. Dlatego spotykamy się z mieszkańcami, odpowiadamy na pytania i przedstawiamy dane. Szanujemy także krytykę i sprzeciw wobec naszych inwestycji, ale nie będziemy pozostawiać bez odpowiedzi nieprawdziwych informacji ani insynuacji dotyczących naszej działalności i osób reprezentujących Grupę PAD RES. Każdy, kto chce uzyskać informacje bezpośrednio od nas, może zadać pytanie podczas organizowanych spotkań lub napisać na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript..

Pod naszymi działaniami i stanowiskiem podpisujemy się z imienia i nazwiska i tego samego poziomu odpowiedzialności oczekuję od innych uczestników debaty publicznej. Czym innym jest nawet bardzo ostra krytyka, a czym innym rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji czy naruszanie dóbr osobistych. Konstruktywnej krytyki nie zamierzam zwalczać. Jeżeli jednak publikowane treści będą naruszały moje dobra osobiste, będę kierował takie sprawy na drogę sądową. Kończąc, należy zadać pytanie, jakie siły i państwa sponsorują tego typu dezinformację i treści oraz czy działają w interesie naszego kraju i jego mieszkańców.
Mariusz Adamczewski
Prezes Zarządu i Założyciel Grupy PAD RES

Dodaj komentarz

Wyślij

Powiązane wpisy