Woda, bobry i obietnice. Przemków tonie w problemie bez prostego rozwiązania
PRZEMKÓW. W Przemkowie sytuacja w rejonie dawnego kąpieliska od miesięcy budzi coraz większy niepokój. Zamiast uporządkowanego terenu i sprawnie działającej infrastruktury mieszkańcy obserwują postępujące zalewanie lasu i dróg, a problem zamiast znikać, rozlewa się na kolejne obszary. W tle pojawiają się zarówno kwestie techniczne, jak i przyrodnicze, które wzajemnie się nakładają i utrudniają szybkie rozwiązanie sprawy. – Od kilku miesięcy woda zalewa drogi i las w rejonie byłego Kąpieliska w Przemkowie - w kierunku osiedla Duża Huta. Zalana jest już ogromna część lasu i kilka dróg. Mieszkańcy są zaniepokojeni sytuacją. Woda jest już niedaleko ich posesji. Proszę o podjęcie natychmiastowych działań, które doprowadzą do zatamowania wycieku wody z rowów i kanałów w tym rejonie. A także zlikwidowanie przyczyny tego problemu, czyli przywrócenie prawidłowego przepływu wody w tym miejscu – informuje radny z Przemkowa Robert Biały.
W odpowiedzi ze strony urzędu pojawia się szerokie wyjaśnienie, w którym nakładają się kwestie odpowiedzialności różnych podmiotów, wpływu zwierząt oraz wcześniejszych ustaleń między instytucjami.
– Problem ten spowodowany był brakiem nadzoru dzierżawcy stawów hodowlanych nad mnichami zasilającymi kompleks stawowy. Bytujące w sąsiedztwie stawów bobry zablokowały przepływ wody, która przy nadmiernym spiętrzeniu zaczęła przelewać się na tereny leśne. Bobry powodują również zatykanie przepustu pod drogą gminną i mimo jego systematycznego udrażniania woda zgromadzona na terenach leśnych nie ma możliwości odpływu – informuje Magdalena Kania, zastępca burmistrza Przemkowa.
Dodaje, że w celu likwidacji przyczyny tych problemów przygotowywany jest wniosek o wyrażenie zgody na odstępstwa od zakazów dotyczących ochrony gatunkowej zwierząt.
- Zorganizowaliśmy spotkanie z przedstawicielami różnych instytucji w celu omówienia problemów z brakiem nadzoru nad piętrzeniem wody i zatykaniem przepustu drogowego. Ustalono również działania mające doprowadzić do odprowadzenia wody z terenów leśnych. Wszyscy uczestnicy spotkania wywiązali się ze złożonych obietnic, za wyjątkiem dzierżawcy, który nie wykonał wszystkich ustalonych prac. Pomimo zaistniałej sytuacji będziemy jednak starali się udrożniać przepust i wspólnie z nadleśnictwem wykonać remont. Jednocześnie informujemy, że woda nie zalewa już dróg obok posesji zabudowanych budynkami mieszkalnymi – dodaje urzędniczka z magistratu.
Dodaj komentarz