Bolków, Chocianów, Chojnów, Gaworzyce, Głogów, Grębocice, Jawor, Krotoszyce, Kunice, Legnica, Legnickie Pole, Lubin, Męcinka, Miłkowice, Mściwojów, Paszowice, Pielgrzymka, Polkowice, Prochowice, Przemków, Radwanice, Rudna, Ruja, Ścinawa, Wądroże Wielkie, Zagrodno, Złotoryja

dnilegnicy26

N.Grabowski zaniepokojony planem wydobywania węgla brunatnego

GMINA LUBIN. Podczas konferencji samorządowej w Świnoujściu Burmistrz Bogatyni, Wojciech Dobrołowicz, wyraził głębokie zaniepokojenie losem regionu w związku z widmem likwidacji Kopalni Węgla Brunatnego Turów. Podkreślał, że wstrzymanie działalności kopalni oznacza utratę pracy dla tysięcy mieszkańców, co stanowi ogromne zagrożenie dla lokalnej gospodarki. Obawy dotyczą nie tylko miejsc pracy w kopalni i elektrowni, ale też zapaści społeczno-ekonomicznej całego obszaru.

N.Grabowski zaniepokojony planem wydobywania węgla brunatnego

Wojciech Dobrołowicz zwracał uwagę na takie aspekty jak: zamknięcie kopalni to zagrożenie dla tysięcy miejsc pracy,  brak alternatyw dla gospodarki opartej na węglu w tym rejonie oraz wyraził obawy o szybki scenariusz zamknięcia, mimo oficjalnych planów funkcjonowania.

W podobny tonie wypowiadał się Norbert GRABOWSKI, wójt gminy Lubin: - Ministerstwo prowadzi obecnie aż 65 postępowań dotyczących wpisania różnych złóż, w tym węgla brunatnego na listę złóż strategicznych dla kraju. Wśród nich są także złoża znajdujące się pod 17 miejscowościami w gminie Lubin. To nowa procedura w ministerstwie. Złoża uznane za strategiczne mają zostać objęte szczególną ochroną. Dla gmin oznacza to obowiązek uwzględnienia złoża w miejscowym planie zagospodarowania, w którym wprowadza zakaz trwałej zabudowy - mówił Norbert GRABOWSKI. - Dla naszej gminy to sprawa fundamentalna. Na terenach objętych potencjalną ochroną złóż rozwija się dziś kilkanaście miejscowości. Powstają domy, drogi i infrastruktura. Wpisanie tych terenów jako złóż strategicznych może oznaczać poważne ograniczenia dla rozwoju tej części gminy – mówił wójt Norbert Grabowski.

Norbert GRABOWSKI bywa w Ministerstwie Klimatu i Środowiska i odniósł wrażenie, że realizowany jest scenariusz filmu... Miś. - Stoi nad mapą ważny urzędniki pokazuje, w którym miejscu będzie szukany węgiel brunatny. Mówiąc, że w tym miejscu jest np. szkoła gminna i słyszę:  to się ją przeniesie w inne miejsce. To jakiś absurd. Likwiduje się Turów, a naszym gminom: gminie Lubin, Ścinawie, Kunicom nie pozwala się rozwijać, bo w jakiejś perspektywie może zajść konieczność wydobywania węgla brunatnego...

Już dziś zmiany ustaw „Prawo geologiczne i górnicze” oraz ustawy „O planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym” spowodowały, że Ministerstwo Klimatu i Środowiska wydaje negatywne uzgodnienia dla terenów leżących w granicach udokumentowanych złóż węgla brunatnego.

Teraz samorządy ponownie stoją przed wyzwaniem znalezienia rozwiązań i wypracowania kompromisów, które pozwolą chronić zasoby naturalne, ale jednocześnie nie zablokują rozwoju miejscowości i życia mieszkańców. Przedstawiciele ministerstwa zapewniają, że odkrywki nie będzie, ale złoże będzie dodatkowo chronione. Tylko co to oznacza w praktyce?

Dodaj komentarz

Wyślij

Powiązane wpisy