Podczas obrad Sejmiku protestowali Lubinianie
LUBIN. Wczorajsza sesja sejmiku województwa dolnośląskiego przyciągnęła tłumy mieszkańców Lubina, którzy przyjechali, by zaprotestować przeciwko sytuacji w swoim mieście (plany likwidacji Szkoły Podstawowej nr 7, tonące w śmieciach miasto itp.). Ich obecność nie przeszła bez echa – wśród uczestników panowały emocje, a do budynku sejmiku zawitały także liczne ekipy medialne, dzięki czemu mieszkańcy mogli publicznie zabrać głos.
Obrady rozpoczęły się z 40-minutowym opóźnieniem, co – jak komentowano w kuluarach – mogło zwiastować intensywną i napiętą dyskusję. Nie brakowało rozmów o śmiałych posunięciach politycznej większości, które mogą zadecydować o dalszym kierunku działań w regionie.
Wbrew lansowanych od kilku tygodni hipotezom nie pojawił się wniosek o odwołanie Marszałka Pawła GANCARZA i całego zarządu województwa. Chociaż w kuluarach mówiono, że ten plan będzie realizowany dopiero w marcu br... A celem nadrzędnym - jak twierdzą przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej - jest demontaż i odsunięcie od władzy Bezpartyjnych Samorządowców...
Co ciekawe po raz pierwszy głośno mówiono o pomyśle referendum w Lubinie w sprawie odwołania prezydenta miasta i Rady Miasta...
Dodaj komentarz