Ściął krzyż - prawomocnie skazany
LEGNICA. 30-letni Beniamin W., sprawca kradzieży potężnego krzyża z cerkwi grekokatolickiej w Legnicy skazany prawomocnym wyrokiem. Sąd Okręgowy w Legnicy podtrzymał wcześniejsze orzeczenie: mężczyzna ma spędzić w więzieniu 3 lata.
Przypomnijmy, jesienią ub. roku Beniamin W. dwukrotnie usiłował wedrzeć się na dach cerkwi przy ul. Wrocławskiej w Legnicy. Za pierwszym razem uciekł, bo włączył się alarm. Uszkodził wówczas elewację, rynnę i czujnik alarmowy. Tydzień później pojawił się na miejscu po raz kolejny, tym razem uzbrojony w odpowiednie narzędzia i solidną drabinę (którą wcześniej skradł z cudzego auta). By wspiąć się na szczyt świątyni, wbił w kopułę 20 kotew budowlanych, odciął potężny krzyż, zrzucił go na ziemię i tam pociął na mniejsze kawałki.
Mężczyzna się rozczarował, bo okazało się, że krzyż nie jest ze srebra, tak jak przypuszczał.
Beniamin W. już po tym, jak został zatrzymany za ścięcie krzyża i po usłyszeniu zarzutów w tej sprawie, dopuścił się kolejnego przestępstwa. Pociął i skradł kable sieci trakcyjnej, co spowodowało nie tylko ogromne starty finansowe, ale przede wszystkim potężne zakłócenia w ruchu pociągów. Za uzyskane z kradzieży kable mężczyzna w skupie złomu zyskał 700 zł.
W marcu tego roku Sąd Rejonowy w Legnicy zdecydował, `że 30-letni Beniamin W., uzależniony od metamfetaminy, ma trafić za więzienne kraty na 3 lata, ale i naprawić szkody, które wyrządził.
Sąd Okręgowy co do winy i wymiaru kary nie miał wątpliwości. Zmniejszono natomiast wysokość odszkodowania (do niespełna 300 tys. zł), jakie ma zapłacić na rzec pokrzywdzonych (głównie parafii i PKP PLK). Wyrok Sądu Okręgowego objął także włamania do jednego z mieszkań w Legnicy, z którego mężczyzna ukradł komplet felg aluminiowych z oponami oraz do samochodu, z którego zabrał 28 par butów. Po dewastacji parafianie ruszyli z falą wsparcia i zaczęli składać ofiary na odbudowę krzyża i naprawę zniszczonego dachu. Od maja tego roku krzyż znowu góruje nad cerkwią przy ul. Wrocławskiej.
Dodaj komentarz