Bolków, Chocianów, Chojnów, Gaworzyce, Głogów, Grębocice, Jawor, Krotoszyce, Kunice, Legnica, Legnickie Pole, Lubin, Męcinka, Miłkowice, Mściwojów, Paszowice, Pielgrzymka, Polkowice, Prochowice, Przemków, Radwanice, Rudna, Ruja, Ścinawa, Wądroże Wielkie, Zagrodno, Złotoryja

Więzienie dla rodziców za znęcanie się nad dziećmi

PRZEMKÓW. Rodzice z Przemkowa swoim dzieciom zgotowali piekło i za to zostali skazani. W Sądzie Okręgowym w Legnicy zapadł wyrok dla pary z Przemkowa, która znęcała się nad dziećmi. Surową karę sąd wymierzył ojcu- to 30 lat więzienia. Matka -Monika M. ma trafić za kraty na półtora roku.

Więzienie dla rodziców za znęcanie się nad dziećmi

Marcin G. miał rzucać dziećmi o łóżko, zadawać ciosy pięścią , potrząsać, czy sadzać na skraju kanapy czy stołu, pozostawiając maluchy bez opieki. Ostatecznie ojciec młodszego syna (2,5 miesięcznego) uderzył w głowę z taką siłą, że złamał mu kości czaszki i po 3 miesiącach niemowlę zmarło.

Marcin G. został skazany nie za zabójstwo, a spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu skutkującego śmiercią.

- Należy zauważyć, że Marcin G. nie kwestionował faktu zadania uderzenia dziecka. On tylko przedstawiał w inny sposób przebieg sytuacji: wskazywał na to, że w tym czasie oskarżona Monika M. trzymała dziecko na rękach, a on chciał uderzyć ją, natomiast na skutek nieszczęśliwego zbiegu okoliczności zadał cios dziecku. Monika M. przedstawia to w sposób odmienny, czyli potwierdza, że dziecko miała na rękach, natomiast samo uderzenie bezpośrednio było skierowane w stosunku do dziecka. Sąd doszedł do przekonania, jeżeli chodzi o to najpoważniejsze zdarzenie, czyli zadanie jednego uderzenia z bardzo dużą siłą, że Marcin G. co najmniej godził się na to, że takim uderzeniem może doprowadzić do tak poważnego obrażenia ciała, jakim był ciężki uszczerbek na zdrowiu. Zaraz po tym, jak dziecko zostało uderzone i rodzice zorientowali się, że z dzieckiem zaczyna się coś dziać niepokojącego, wezwali pomoc medyczną. To już samo w sobie świadczy o tym, że zamiarem Marcina G. nie było spowodowanie śmierci dziecka - mówił sędzia Bartłomiej Treter.

Matka dziecka, Monika M. usłyszała dużo łagodniejszy wyrok. Została skazana na półtora roku więzienia.

- Pani Monika M. jest osobą z dosyć istotnym deficytem intelektualnym.
Wobec tego z jej strony nie możemy oczekiwać postrzegania świata tak, jak to się odbywa u osoby spełniającej normę psychologiczną. Dlatego też nie możemy jej stawiać na równi z tym sprawcą. Dla Moniki M. nawet to, że Marcin G. powtarzał swoje zachowania, czyli uderzał dziecko w głowę, to przy jej intelekcie trudno przyjąć, że mogła sobie zdawać sprawę, jaki to skutek wywoła. Tym bardziej, że ona sama brała w tym znęcaniu udział. Opisała swoje zachowania, chociażby takie jak przyduszanie dziecka do poduszki, czy też uderzanie dziecka. Pani M., jak jednoznacznie stwierdzili biegli, w chwili popełnienia zarzucanych czynów miała w znacznym stopniu ograniczoną zdolność rozumienia, czy pokierowania swoim postępowaniem, czyli zachodziły dosyć istotne okoliczności, które niejako powodują złagodzenie jej odpowiedzialności karnej - mówił w uzasadnieniu sędzia Bartłomiej Treter.

Skazani rodzice nie mogą przez 15 lat kontaktować się ze swoim starszym synem (w chwili wykrycia sprawy miał 1.5 roku), który trafił do rodziny zastępczej. Razy zadawane w domu rodzinnym doprowadziły u niego do wodogłowia i uszkodzeń czaszkowo-mózgowych, które spowodowały, że rozwój chłopca zatrzymał się na poziomie 6-miesięcznego dziecka.

Wyrok nie jest prawomocny.

Dodaj komentarz

Wyślij