Gdzie budować nową halę sportową: Karlińskiego, Chojnowska czy Radosna?
LEGNICA. Prezydent Legnicy Maciej KUPAJ bynajmniej nie zaniechał planów budowy nowej hali sportowo-widowiskowej w Legnicy (oczywiście warunkiem jest zdobycie zewnętrznych finansów), ale póki to jedynie plan to nie chwali się swoimi zamiarami. Tymczasem w zaciszu Ratuszowych gabinetów trwa dyskusja gdzie nowa hala dla sportowców w Legnicy miałaby powstać. Faworytem jest lokalizacja na kilkuhektarowej działce w okolicach ulicy Karlińskiego i ta lokalizacja podoba się nie tylko nam, ale i wielu działaczom sportowym, których o to pytaliśmy. Ale podobno istnieje też pomysł aby nowa hala powstała na końcu ulicy Chojnowskiej (za hotelem Milenium). Biorąc pod uwagę niedawną "zadymę" z kursowaniem ew. pociągów do Złotoryi i przejazdem na Chojnowskiej uważamy ten pomysł za niedorzeczny...
Historia budowy nowej, nowoczesnej hali sportowo-widowiskowej jest długa. Andrzej GĄSKA, były dyrektor legnickiego Ośrodka Sportu i Rekreacji przypomniał, że w siedzibie OSiR-u wisiał plan sytuacyjny Legnicy z umiejscowioną nową halą na... Piekarach D tuż za wiaduktem. Ale to jest mało realne ze względu na sytuację własnościową leżących tam gruntów.
Kilkanaście lat temu do budowy takiego obiektu przymierzała się Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa im. Witelona (obecnie Centrum Witelona). Na ten cel miasto odsprzedało jej na preferencyjnych warunkach (za 10 proc. wartości) działkę leżącą pomiędzy Gimnazjum nr 5 przy ul. Chojnowskiej, ul. Pancerną, Tarasa Szewczenki a ul. Sejmową. Mimo zaangażowania znacznych środków i wsparcia Polskiego Komitetu Olimpijskiego hala dotąd nie powstała. A okoliczności tego stały się punktem zapalnym w relacjach między uczelnią a Ratuszem w Legnicy.
Na finiszu swojej kadencji ówczesny prezydent Legnicy Tadeusz KRZAKOWSKI zaplanował budowę hali na osiedlu Kopernika. Obiekt miał powstać w miejscu basenu przy ul. Radosnej. Koszt? - W obecnej sytuacji na rynku budowlanym trudno powiedzieć. Na pewno ponad 100 mln zł - wyjaśniał ówczesny rzecznik Prezydenta Piotr Seifert.
Pod halę przewidziano dwie działki pomiędzy ulicami Radosną i Złotą o łącznej powierzchni 4,38 ha. Zgodnie z planem funkcjonalno-użytkowym przygotowanym przez architektów z Wrocławia powierzchnia zabudowy wyniesie 7 804,69 mkw. W środku przewidziano 3 251 miejsc siedzących (2459 na trybunach stałych i 792 na trybunach mobilnych). Obiekt będzie miał 19,5 m. wysokości, trzy nadziemne kondygnacje i podziemny parking na 202 samochody. Do tego trzeba doliczyć 286 miejsc parkingowych przed halą.
Legnicki Ratusz zamówił i zapłacił wówczas prawie 159 tys. zł za program funkcjonalno-użytkowy nowej hali sportowo-widowiskowej. Ale Krzakowski wybory przegrał...
W trakcie kampanii wyborczej Maciej KUPAJ nie odżegnywał się od planów budowy nowej hali, ale uczciwie przyznawał, że miasta nie stać na taką inwestycję. Realia są takie, że łatwiej jest pozyskać kilka milionów złotych na modernizację starej hali na Lotniczej czy na budowę kompleksu sportowego na Świerkowej niż dostać kilkadziesiąt milionów na budowę nowej hali. A władze miasta nie chcą brać się za budowę małej hali na kilkaset miejsc. Wiemy, że ma powstać hala sportowo-widowiskowa jeszcze bardziej okazała niż obiekt RCS w Lubinie. I pewnie dlatego teren na Radosnej jest za mały. Za Karlińskiego nowa hala miałaby powstać na terenie ponad 6-hektarowym.
Poprawność polityczna Kupaja nie pozwala mu narzekać na wiceministra sportu Piotra BORYSA, bo ten mógłby zadbać o 70-100 milionów na budową hali w Legnicy. Taka hala mogłaby być wybudowana ze wsparciem KGHM Polska Miedź i pewnie ten kierunek byłby mocno lobbowany, ale Robert KROPIWNICKI stracił posadę wiceministra w MAP i podobno nie ma już takiego posłuchu jak kiedyś. A nowy szef resortu Balczun niekoniecznie chyba wie jakie są potrzeby Legnicy jeżeli chodzi o środki na inwestycje.
Ale ważne, że ekipa Kupaja o nowej hali myśli. Skoro udało się z Legnickim Programem Drogowym to może za 2-3 lata uda się z nową halą. "Karlińskiego Arena" brzmi nawet obiecująco...
Dodaj komentarz