Bolków, Chocianów, Chojnów, Gaworzyce, Głogów, Grębocice, Jawor, Krotoszyce, Kunice, Legnica, Legnickie Pole, Lubin, Męcinka, Miłkowice, Mściwojów, Paszowice, Pielgrzymka, Polkowice, Prochowice, Przemków, Radwanice, Rudna, Ruja, Ścinawa, Wądroże Wielkie, Zagrodno, Złotoryja

Biegły: Policjanci mogli użyć broni

BOLKÓW.  Policjanci nie przekroczyli swoich uprawnień w trakcie interwencji w Bolkowie - tak zdecydowała prokuratura, umarzając w tej sprawie śledztwo. O tym zdarzeniu było głośno w całej Polsce, bo filmiki nagrane przez przypadkowych świadków obiegły internet. Podczas próby zatrzymania mężczyzny, który autem uderzył w ścianę dyskontu, padły strzały, użyto miotacza gazu, a jeden z funkcjnarisuzy został postrzelony w łydkę z broni kolegi.

Biegły: Policjanci mogli użyć broni

Do zdarzenia doszło w czerwcu ub. roku przed dyskontem w Bolkowie. Podczas interwencji m.in. padły strzały. Mundurowi celowali w opony auta, ale jeden z pocisków ranił policjanta w łydkę. Prokuratura sprawdzała, czy doszło do przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków służbowych przez funkcjonariuszy z Komendy Powiatowej Policji w Jaworze. Ostatecznie śledztwo umorzono.

-Prokurator jako podstawę umorzenia przyjął brak ustawowych znamion czynu zabronionego. Zdaniem referenta sprawy zastosowanie podczas interwencji środków przymusu bezpośredniego wobec Grzegorza B. było zasadne i adekwatne do zaistniałej sytuacji w tym jej dynamicznego przebiegu. Należy tutaj mieć na uwadze, że interweniujący funkcjonariusze policji najpierw wielokrotnie wydawali pokrzywdzonemu polecenie zgodnego z prawem zachowania, ale mężczyzna w ogóle nie reagował na to. W efekcie swoistej eskalacji zastosowano środki przymusu bezpośredniego - mówi Ewa Węglarowicz- Makowska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.

Grzegorza B. udało się zatrzymać w chwili, gdy autem wjechał do rzeki. Mężczyzna był pod wpływem narkotyków, nie miał uprawnień do kierowania autem, używał fałszywych tablic rejestracyjnych i był poszukiwany do odbycia kary więzienia za wcześniejsze przestępstwa. Jednak to Grzegorz B. złożył zażalenie na decyzję prokuratury w sprawie umorzenia śledztwa.

- To postanowienie jest nieprawomocne, ponieważ pokrzywdzony złożył zażalenie, które przesłano do Sądu Rejonowego w Kamiennej Górze. Natomiast z tego śledztwa wyłączono do odrębnego postępowania materiały, które dotyczą narażenia jednego z funkcjonariuszy na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Mówimy tutaj o tym funkcjonariuszu, który został postrzelony w nogę - dodaje rzeczniczka prokuratury.

Śledztwo w tym zakresie jest kontynuowane. Prowadzone jest w sprawie, nikomu nie przedstawiono zarzutów.

Dodaj komentarz

Wyślij

Powiązane wpisy