Dwie godziny muzycznej uczty czyli Lady Pank na Dniach Legnicy(FOTO)
LEGNICA. Choć od kilku dni mieszkańcy zmagają się z falą upałów, a termometry jeszcze przed godziną 22 w Parku Miejskim pokazywały blisko 29 stopni Celsjusza, tłumy Legniczan nie miały wątpliwości, gdzie spędzić sobotni wieczór. Na Polanie Angielskiej, gdzie odbywają się tegoroczne Dni Legnicy, na scenę wyszła gwiazda wieczoru – legendarny Lady Pank. Koncert miał wyjątkowy wymiar, bo zespół świętuje w tym roku 45-lecie działalności i po raz kolejny udowodnił, że zasłużenie należy do największych ikon polskiego rocka.
Już od pierwszych dźwięków było wiadomo, że będzie to wyjątkowy wieczór. Przed sceną bawiły się całe rodziny, a obok osób pamiętających początki Lady Pank nie brakowało nastolatków i młodych ludzi. To najlepszy dowód na to, że muzyka zespołu od ponad czterech dekad łączy pokolenia. Przez blisko dwie godziny Polana Angielska zamieniła się w wielki chóralny koncert, a rockowa energia płynąca ze sceny ani przez moment nie opadła.
Na koncertowym repertuarze nie zabrakło największych przebojów. Legniczanie wspólnie z zespołem śpiewali m.in. „Mniej niż zero”, „Kryzysową narzeczoną”, „Zawsze tam, gdzie Ty”, „Tańcz głupia, tańcz”, „Na co komu dziś” czy „Marchewkowe pole”. Co warte podkreślenia, publiczność nie ograniczała się jedynie do refrenów. Wielokrotnie całe zwrotki śpiewali również nastolatkowie, którzy przecież nie wychowali się na muzyce Lady Pank. Trudno o lepszy dowód na ponadczasowość tych utworów.
Szczególnie efektownie wypadło wykonanie „Marchewkowego pola”. W pewnym momencie ze zgromadzonego pod sceną tłumu na estradę poszybowało kilka pluszowych marchewek. Ten sympatyczny gest wywołał uśmiechy muzyków i jeszcze bardziej rozgrzał świetnie bawiącą się publiczność.
Mimo 45 lat na scenie Lady Pank nie stracił nic ze swojej koncertowej klasy. Wręcz przeciwnie – zespół zagrał z ogromną energią, pasją i swobodą, pokazując, że doświadczenie może iść w parze z żywiołowością. Był to koncert dopracowany muzycznie, pełen mocnego rockowego brzmienia i znakomitego kontaktu z publicznością.
Nie sposób nie wspomnieć o Janie Borysewiczu. Każda jego gitarowa solówka spotykała się z entuzjastyczną reakcją publiczności. Raz były melodyjne i pełne emocji, innym razem ostre, dynamiczne i wręcz porywające. Borysewicz po raz kolejny udowodnił, dlaczego od lat uznawany jest za jednego z najwybitniejszych gitarzystów w Polsce. Nie bez powodu przed laty Maciej Maleńczuk powiedział ze sceny, że to właśnie on jest najlepszym gitarzystą w kraju. Po sobotnim koncercie w Legnicy trudno z tą opinią polemizować.
Drugi dzień Dni Legnicy zakończył się koncertem, który pokazał, że prawdziwe legendy nie potrzebują fajerwerków, by porwać publiczność. Wystarczy dobra muzyka, charyzma i utwory, które od dziesięcioleci śpiewają kolejne pokolenia. Lady Pank po raz kolejny udowodnił, że mimo upływu lat wciąż jest w znakomitej formie, a jego koncerty pozostają muzycznym świętem dla fanów w każdym wieku.
A Legnica na swoim święcie bawiła się tak!
Fot.Ewa Jakubowska
Dodaj komentarz