ZŁOTORYJA. Cztery lata trzeba było czekać, żeby organ odwoławczy w Warszawie rozstrzygnął sprawę przebiegu obwodnicy Złotoryi. Kilka dni temu ministerstwo odrzuciło skargę jednego z mieszkańców naszego miasta na lokalizację drogi i utrzymało w mocy decyzję wojewody dolnośląskiego zezwalającą na realizację inwestycji. To oznacza, że zniknęła największa przeszkoda formalna dla budowy trasy.
– To przełom w sprawie budowy obwodnicy, tak długo wyczekiwanej przez mieszkańców Złotoryi, oraz krok milowy w rozwoju naszego miasta i regionu. Po kilku latach starań i spotkań w kolejnych urzędach i instytucjach całą procedurę formalną udało się w końcu odblokować – nie kryje zadowolenia burmistrz Paweł KULIG, który od kilku miesięcy mocno zabiegał w różnych gremiach o przyspieszenie prac w ministerstwie związanych z rozpatrzeniem odwołania. Jeszcze jako zastępca Roberta Pawłowskiego był na początku lutego tego roku w Warszawie, gdzie o obwodnicy rozmawiał m.in. z Pawłem Gancarzem, ówczesnym wiceministrem infrastruktury w nowym rządzie.