Wspólne, konstruktywne rozmowy o rozwoju gminy
POLKOWICE. Inwestycje drogowe, termomodernizacja czy dostępność miejsc dla osób z niepełnosprawnościami – tematów spotkania otwartego z burmistrzem Polkowic, było tyle, co mieszkańców na nim obecnych. Każdy przyszedł w konkretnym celu i z własną sprawą. Głównym tematem były jednak kwestie finansowe, czyli na co Polkowiczanie chcą przeznaczyć odzyskane przez burmistrza 43,5 mln zł.
Kto pracuje dla mieszkańców?
Jednym z pierwszych elementów otwartego spotkania burmistrza Wiesława Wabika z mieszkańcami Polkowic było przedstawienie środowisk i liderów, z którymi na co dzień współpracuje włodarz. Jak podkreślił, zależało mu na przejrzystości i pokazaniu mieszkańcom, kto realnie współtworzy działania podejmowane na rzecz gminy. Na samym początku obecnej kadencji, podczas pierwszej sesji Rady Miejskiej, burmistrz Wabik zaprosił do współpracy wszystkie środowiska zaangażowane w życie publiczne gminy, niezależnie od różnic, które pojawiły się w trakcie kampanii wyborczej.
– Było wielu kandydatów na burmistrza i dużo różnorodnych pomysłów, ale ich wspólnym mianownikiem było dobro mieszkańców i rozwój gminy. Zaproszenie spotkało się z odpowiedzią, czego efektem było powołanie Klubu Radnych Wiesława Wabika. Co istotne, formuła współpracy pozostaje nadal otwarta – mówi włodarz.
– Jednym z naszych założeń było zatrzymanie dalszego zadłużania gminy i póki co, to zadłużanie udało się zahamować. Odzyskanie pieniędzy z CIT pozwoli na realizację kolejnego postulatu, czyli między innymi budowę dróg na osiedlu Polkowice Dolne i w sołectwach – mówi Paweł Kowalski ze stowarzyszenia My Polkowiczanie.
Koalicjanci burmistrza Wabika podkreślają, że współdziałanie w ramach klubu opiera się na wzajemnym szacunku i porozumieniu.
– Mieszkańcom, którzy na mnie głosowali, zależy przede wszystkim na komforcie życia w Polkowicach i codziennym bezpieczeństwie – mówi radna Beata Kulikowska. Podobnie pozytywnie współpracę ocenia radny Bartosz Muszyński, który podkreśla, że jego nadrzędnym celem pozostaje konsekwentna realizacja obietnic wyborczych. – Wierzę, że dobra współpraca z burmistrzem do tego doprowadzi – mówi.
Na znaczenie polityki mieszkaniowej, bezpieczeństwa oraz wsparcia dla rodzin zwróciła uwagę wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Mariola Kośmider. Jak zaznaczyła, Polkowice powinny być miejscem, w którym młodzi ludzie chcą mieszkać i rozwijać swoją przyszłość. Dlatego istotne są inwestycje w nowe mieszkania, infrastrukturę drogową, oświetlenie.
– To wszystko wpisuje się w hasło „Polkowice to nasz wspólny dom”. Ważna dla mnie jest również wysokiej jakości edukacja oraz opieka dla najmłodszych, aby Polkowiczanki mogły się realizować zawodowo – mówi Mariola Kośmider.
– Dobra współpraca lokalna opiera się na doświadczeniu, otwartej komunikacji i wspólnym celu mieszkańców – dodaje Mariusz Zybaczyński z Lepszych Polkowic. – Dzięki zaangażowaniu różnych środowisk możliwe jest skuteczne rozwiązywanie problemów oraz rozwijanie inicjatyw, które poprawiają jakość życia zarówno mieszkańców miasta jak i obszarów wiejskich.
Sprawozdanie z półrocznej pracy
Tradycyjnie, burmistrz Wabik przedstawił mieszkańcom sprawozdanie ze stanu gminy. Znalazło się w nim odzyskane 43,5 mln zł z podatku CIT. Mówił o realizowanych i planowanych inwestycjach, jak np. modernizacja osiedla Dąbrowskiego, budowa światłowodu i modernizacja sieci komunalnych, rozbudowa cmentarza, a także termomodernizacja szkół. Przedstawił również Program Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej, na który łącznie wydajemy w naszej gminie niemal 3,7 mln zł. Było też o Programie Rozwoju Mieszkalnictwa, o poszerzaniu gminnej oferty zdrowotnej i starcie badań rezonansem magnetycznym w PCUZ, o rozwoju transportu i połączeń z Lubinem i Głogowem, pierwszym półroczu działania Polkowickiej Karty Mieszkańca czy aktywności polkowickich stowarzyszeń, które gmina wspiera dotacjami. Na koniec włodarz zaprosił na Dni Polkowic, które w tym roku odbędą się w nowej formule.
Co zrobić z odzyskanymi milionami?
Jednym z głównych tematów spotkania była kwestia zagospodarowania 43,5 mln zł, które burmistrz Wiesław Wabik odzyskał z tytułu błędnie naliczonego podatku CIT. Jak zaznaczył, sukces ten był efektem szerokiej współpracy samorządów, parlamentarzystów, doradców oraz organizacji takich jak Związek Miast Polskich.
– Dzięki temu, że dostrzegłem ten błąd i przekonałem do działania innych, udało się nie tylko odzyskać te pieniądze dla Polkowic, ale dla innych samorządów w całej Polsce. Z rezerwy budżetowej państwa przeznaczyło na ten cel półtora miliarda złotych. Nikt ot tak, nie przyznaje się do takich błędów, więc tym większy jest to sukces – podkreśla burmistrz, w którego ocenie odzyskane środki powinny zostać podzielone pomiędzy redukcję zadłużenia, a inwestycje.
Głos mieszkańców i konkretne potrzeby
Podczas spotkania mieszkańcy aktywnie zgłaszali swoje potrzeby w oparciu o dodatkowe pieniądze z CIT. Wśród najczęściej pojawiających się tematów znalazły się inwestycje drogowe, m.in. w Sobinie (ulice Gwiezdna, Grafitowa i Błękitna), Kaźmierzowie oraz na osiedlu Polkowice Dolne. Poruszano również kwestie termomodernizacji budynków, a także potrzebę budowy nowych mieszkań. Istotnym wątkiem były sprawy społeczne, zwłaszcza wsparcie dla osób z niepełnosprawnościami. Na ten aspekt zwróciła uwagę Małgorzata Karlak-Kąca z Fundacji Eudajmonia, wskazując na potrzebę stosowania zasad uniwersalnego projektowania w przestrzeni miejskiej pod kątem niwelowania trudności z poruszaniem się oraz rozwijania dostępnego mieszkalnictwa dla osób z niepełnosprawnościami.
Spór o priorytety: inwestycje czy spłata długu?
Z propozycją radykalnego rozwiązania wystąpił radny Prawa i Sprawiedliwości Wojciech Marciniak: – Moje zdanie jest takie, że powinniśmy dążyć do jak najszybszej spłaty tego kredytu, żeby to nie ciążyło na nas tak bardzo. Z tych 43 mln to albo całość albo trzy czwarte powinniśmy przeznaczyć na spłatę kredytu – mówił.
Stanowisko burmistrza Polkowic było zdecydowane i odmienne. Wiesław Wabik przypomniał, że obecne zadłużenie gminy jest efektem złych decyzji z poprzedniej kadencji, a nie działań mieszkańców.
– To nie mieszkańcy są winni temu długowi i nie mieszkańcy powinni za to odpowiadać – podkreślił Wiesław Wabik. Jak zaznaczył, w 2018 roku, na koniec jego poprzedniej kadencji, gmina miała 39 mln zł zadłużenia, a w trakcie kadencji poprzedniego burmistrza, wzrosło ono do blisko 200 mln zł. Jego zdaniem dziś kluczowe jest nie tylko zarządzanie długiem, ale też utrzymanie rozwoju gminy i odpowiadanie na realne potrzeby mieszkańców.
– Nie mogę powiedzieć mieszkańcom: nie będzie inwestycji, nie będzie poprawy jakości życia, bo wszystko przeznaczamy na spłatę zobowiązań, których sami nie stworzyliście – mówił w odpowiedzi do Wojciecha Marciniaka. – Nie wolno spłacać długów kosztem mieszkańców. Czym sobie na to zasłużyliście? Niczym. Całkowite skupienie się na redukcji zadłużenia oznaczałoby zahamowanie inwestycji, ograniczenie wydatków bieżących, a w konsekwencji uderzyłoby bezpośrednio w mieszkańców. Samorząd musi zachować równowagę. Chcemy zmniejszać dług, ale jednocześnie rozwijać gminę – zaznaczył Wiesław Wabik. W jego ocenie część odzyskanych środków powinna zostać przeznaczona na spłatę zobowiązań, jednak główny nacisk musi zostać położony na inwestycje, w tym m.in. na wkłady własne do projektów mieszkaniowych, bez których gmina nie mogłaby sięgnąć po zewnętrzne dofinansowanie.
Różne sprawy, wspólny cel
Podczas spotkania poruszano zarówno kwestie związane z codziennym funkcjonowaniem, od niewłaściwego sposobu dokarmiania bezdomnych zwierząt, przez potrzebę montażu ławek w jednych miejscach, a demontażu w innych, po braki miejsc parkingowych i rozwój ścieżek rowerowych.
– Jestem dzisiaj bardzo zadowolony z tego spotkania. Mogłem posłuchać innych i zgłosić swoje sprawy. Zależy nam, aby coś zrobić z pyleniem zbiornika Żelazny Most. Wiem, że należy to do KGHM, ale może gmina by pomogła – podsumował mieszkaniec Tarnówka Szczepan Bidziński.
W spotkaniu aktywnie uczestniczyła również młodzież. Szymon Wierzycki, Jeremiasz Skrobisz, Leon Gzik i Jakub Smagur poprosili o modernizację skateparku przy ulicy 3 Maja. Zaproponowali również budowę nowego na Polkowicach Dolnych. Wszystkie zgłoszone sprawy zostały odnotowane i trafią do odpowiednich wydziałów w urzędzie.
Trzy godziny konstruktywnej rozmowy
Było to trzecie spotkanie otwarte burmistrza Wiesława Wabika z mieszkańcami gminy Polkowice. Po raz kolejny sala wypełniła się po brzegi. Mieszkańcy wzajemnie słuchali zgłaszanych spraw i nie krępowali się mówić o tym, z czym sami przyszli. Nie było, znanego z internetu hejtu, lecz rzeczowa rozmowa.
– Owocne spotkanie, cieszy mnie to, że mieszkańcy poruszali wiele różnych spraw. Nie tylko drogi czy inwestycje, co oczywiście jest ważne. Były też sprawy miękkie związane z funkcjonowaniem osób z niepełnosprawnościami, związane z dbałością o środowisko, z codziennym funkcjonowaniem, bezpieczeństwem. Bardzo dobre spotkanie – podsumowuje Wiesław Wabik, burmistrz Polkowic. – Jestem bardzo wdzięczny mieszkańcom za to trzygodzinne spotkanie. Wydawało się, że można zrobić to krócej, ale to jest niemożliwe. Dziękuję za wszystkie zgłoszone kwestie i obiecuję, że nie pozostaną one bez echa. Dziękuję Państwu za udział i już dziś zapraszam na kolejne spotkanie, które zorganizujemy za pół roku.
Dodaj komentarz