Świetna robota radnego: wydrukował sens podróży
POLKOWICE. W 2024 roku bezskutecznie ubiegał się o fotel burmistrza Polkowic. Poparcia nie starczyło nawet na wyborczą dogrywkę. Musiał się zadowolić mandatem radnego Rady Miejskiej. Co -jak pokazuje życie - niekoniecznie musi oznaczać "skazanie na banicję". Nester zakasał rękawy i pracuje skutecznie na rzecz mieszkańców miasta i gminy Polkowice. Także w kwestii komunikacyjnego ułatwienia życia...
– Autobusy to jedno, ale informacja to drugie. Jeśli ktoś stoi na przystanku i nie wie, czy dojedzie do pracy, lekarza czy pociągu, to taka komunikacja publiczna jest tylko na papierze. Dlatego uznaliśmy, że skoro miasto pokazuje rozkład jazdy, to my pokażemy, jak z niego korzystać – mówi Krzysztof Nester.
Jak zapowiedział tak zrobił...
Krzysztof NESTER wykorzystał umiejętnie swoją wiedzę pracownika Kolei Dolnośląskich z faktem narodzin linii pośpiesznej T łączącej Polkowice z Lubinem. - Oczywiście , że mam zastrzeżenie do przejrzystości opracowanych rozkładów jazdy bo nie było w żaden sposób skorelowane z rozkładem przyjazdów pociągów i odjazdów na stacji LUBIN. - tłumaczy Krzysztof NESTER.
Jego zdaniem rozkłady jazdy rozwieszone na przystanka nie wyjaśniają:
jak dojechać dalej,
czy autobus jest skomunikowany z pociągami,
czy da się nim sensownie wrócić wieczorem,
ani nawet, dlaczego linia „T” w ogóle jest ważna.
- To komunikacja w stylu: „tu jest tabela, radź sobie sam”. Dla urzędnika zapewne wystarczająca - dodaje Krzysztof NESTER. - Dla pasażera, często bezużyteczna.
Nester z kilkoma pasjonatami komunikacji przygotował "własny" rozkład " jazdy. To nie są „ładniejsze kartki”. To zupełnie inna filozofia informowania:
pokazanie ciągu podróży (autobus → Lubin → pociąg),
zestawienie godzin autobusów z konkretnymi połączeniami kolejowymi do Wrocławia, Szczecina, Krakowa czy Berlina,
jasna instrukcja „jak czytać rozkład”,
czytelna grafika i logiczny układ.
Jak podkreśla, uruchomienie większej liczby kursów na linii Polkowice-Lubin–Polkowice było efektem presji społecznej.
– Petycje, interpelacje, ponad 230 podpisów mieszkańców. To Polkowiczanie wywalczyli te autobusy. A skoro już są, to naszym obowiązkiem było sprawić, by naprawdę łączyły Polkowice ze światem – dodaje radny.
Biała kartka na przystanku to symbol starego myślenia. Czytelny, zintegrowany rozkład to symbol miasta, które chce być dostępne. Gmina Polkowice wydrukowała rozkład. Krzysztof Nester i społecznicy wydrukowali sens podróży. I właśnie dlatego dziś wielu mieszkańców wie nie tylko, o której odjeżdża autobus, ale dokąd naprawdę może nim dojechać.
Dodaj komentarz