Morawiecki przyjedzie do Lubina. To przypieczętuje pozycję Krzysztofa Kubowa jako lidera listy do Sejmu
LUBIN. Planowane spotkanie Mateusza Morawieckiego z mieszkańcami Lubina może mieć znaczenie wykraczające daleko poza zwykłą wizytę polityczną lidera nowej siły politycznej w Polsce.. W politycznych kuluarach coraz częściej słychać, że obecność byłego premiera w Zagłębiu Miedziowym ma być wyraźnym sygnałem poparcia dla Krzysztof Kubów, jednego z jego najbliższych współpracowników.
Kubów od lat należy do ścisłego grona zaufanych ludzi Mateusza Morawieckiego. To właśnie on odpowiada za budowę zaplecza politycznego byłego premiera na Dolnym Śląsku i jest postrzegany jako naturalny lider nowego projektu w regionie.
Jeśli spotkanie w Lubinie odbędzie się zgodnie z zapowiedziami, wielu obserwatorów może odczytać je jako polityczną demonstrację zaufania wobec Kubowa. Taki gest mógłby wzmocnić jego pozycję przed układaniem list wyborczych i zwiększyć prawdopodobieństwo, że to właśnie on otworzy listę ugrupowania Mateusza Morawieckiego w okręgu legnicko-jeleniogórskim.
Nieoficjalnie mówi się również, że wysokie miejsce na liście mogłaby otrzymać Marzena Machałek, co oznaczałoby postawienie na doświadczonych polityków związanych z Dolnym Śląskiem.Miejsce na podium w okręgu wyborczym nr 1 zamykałby poseł z Głogowa Wojciech Zubowski. Nieoficjalnie już wiadomo, że w okręgu legnicko-jeleniogórskim partia Mateusza Morawieckiego nie miałaby najmniejszych problemów z obsadzeniem listy do Sejmu.
Na razie nie ogłoszono oficjalnych list wyborczych, dlatego wszelkie przewidywania dotyczące kolejności kandydatów pozostają elementem politycznych spekulacji. Samo spotkanie Morawieckiego w Lubinie może jednak zostać odebrane jako ważny sygnał dotyczący przyszłego układu sił w nowym środowisku politycznym byłego premiera.
Dodaj komentarz