Ostatnie godziny referendum. Już wiadomo, że załoga PeBeKa jest ZA strajkiem
LUBIN. Przedsiębiorstwo Budowy Kopalń PeBeKa S.A. stanęło w obliczu kluczowych decyzji, które mogą sparaliżować pracę spółki. 24 kwietnia 2026 roku zapadła formalna decyzja o przeprowadzeniu głosowania wśród załogi. Referendum rozpoczęło się z wielkim rozmachem w poniedziałek, 27 kwietnia. Pierwsze urny pojawią się już o godzinie 5:30 rano, co pozwoliło na oddanie głosu pracownikom nocnej zmiany. Referendum potrwa wprawdzie do 30 kwietnia do godzin popołudniowych, ale nieoficjalnie już wiadomo jaki będzie wynik referendum..
Wg. naszych informacji spośród załogi liczącej 2300 pracowników swoje głosy oddało ponad 1200 pracowników PeBeK (np. na ZG Lubin swoje głosy oddało już ponad 80 procent pracowników PeBeKi), a to oznacza, że REFERENDUM jest WAŻNE. Blisko 98 procent załogi, która do tej pory oddała głosy opowiedziała się za STRAJKIEM. Strajkiem, który bez wątpienia sparaliżuje pracę poszczególnych oddziałów KGHM.
Od kilku tygodni trwa konflikt między związkami zawodowymi, a zarządem spółki. Próby negocjacji i prowadzone mediacje nie przyniosły oczekiwanego porozumienia, co doprowadziło do podpisania protokołu rozbieżności. To właśnie ten dokument otworzył drogę do zorganizowania referendum strajkowego. Od kilku tygodni trwa konflikt między związkami zawodowymi, a zarządem spółki. Próby negocjacji i prowadzone mediacje nie przyniosły oczekiwanego porozumienia, co doprowadziło do podpisania protokołu rozbieżności. To właśnie ten dokument otworzył drogę do zorganizowania referendum strajkowego.
Związkowcy domagają się m.in. podwyżek stawek osobistego zaszeregowania o 8 procent, przeszeregowania pracowników na poziomie 25 procent oraz wypłat zapomóg świątecznych w kwocie 1500 zł brutto.
Tomasz NIMCZYK (na zdjęciu), przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Przedsiębiorstwa Budowy Kopalń w Pebeka S.A.: - Wyniki referendum z pewnością będą szokiem dla nowego prezesa KGHM i dla szefów PeBeKa, ale taki jest głos załogi. Nie możemy pozwolić na to, aby pracowników PeBeKa traktowano jak ludzi do pracy, ale drugiej kategorii. Jesteśmy tacy sami jak zatrudnieni w zakładach górniczych. Nam się tu przedstawia informacje o podwyżkach. Prawda jest taka, że my te podwyżki wywalczyliśmy kilka lat temu i one nie są żadnym dodatkowym przywilejem. Dziś rozmawiamy o zupełnie nowych stawkach zaszeregowania i nie damy sobie wmówić, że żądamy czegoś, co się nam nie należy. Z jednej strony zarząd chwali się rekordowymi zyskami koncernu miedziowego, snuje się wizje budowy nowych szybów na północy regionu a z drugiej nie docenia się tych, którzy są siła tej firmy.
Przewodniczący Tomasz NIMCZYK dodał, że bardzo źle są odbierane przez załogę PeBeKi pogłoski kierownictwa firmy i władz KGHM, że nowe szyby nie musi wcale budować wyspecjalizowana załoga PeBeKi lecz np. Przedsiębiorstwo Budowy Szybów nie związana z Grupą Kapitałowa KGHM. - Powiedzmy sobie to wprost, ze taka firma nie musi wcale wykonywać instrukcji i poleceń szefów KGHM, nie musi dokonywać niezbędnych zakupów poprzez platformę zakupową Mercusa. Ale jeżeli taki pomysł będzie forsowany to obawiam się, że szybko przyjdzie do głowy pomysł restrukturyzacji PeBeKa, zwolnienia pracowników itp. Tu trzeba zadać sobie pytanie czy przypadkiem nie są to efekty działań tzw. hamulcowych rozwoju KGHM?
Być może wynik strajkowego referendum i widmo strajku skłoni zarząd KGHM do podjęcia działań w kierunku partnerskiego załatwienia sporu w spółce miedziowego koncernu...
Dodaj komentarz