Bolków, Chocianów, Chojnów, Gaworzyce, Głogów, Grębocice, Jawor, Krotoszyce, Kunice, Legnica, Legnickie Pole, Lubin, Męcinka, Miłkowice, Mściwojów, Paszowice, Pielgrzymka, Polkowice, Prochowice, Przemków, Radwanice, Rudna, Ruja, Ścinawa, Wądroże Wielkie, Zagrodno, Złotoryja

Prezydent Lubina R.Raczyński deklaruje szturm na Sejm. Do trzech razy sztuka?

LUBIN. Prezydent Lubina Robert RACZYŃSKI rządzący miastem od 28 lat, w tym nieprzerwanie od 2002 roku zakomunikował, że jest gotowy do wystartowania w wyborach do Sejmu. – Jestem przekonany, że samorządowcy, ludzie niezwykle doświadczeni, znający doskonale meandry lokalnej polityki, potrafią dostrzec zagrożenia dla państwa polskiego, ale potrafią też znaleźć rozwiązania. My, samorządowcy będziemy w stanie stworzyć listy wyborcze do Sejmu i wystawić kandydatów w jednomandatowych okręgach do Senatu – mówi w rozmowie z Wrocławskimi Faktami prezydent Lubina.– Nie są jeszcze zaawansowane, na razie trwa sprawdzanie, kto na kogo może liczyć. Ja już teraz mogę zadeklarować, że jestem gotowy być liderem ruchu samorządowców w moim regionie i wiem też, że albo wystawimy samodzielne listy albo wcale nie wystartujemy. Mamy wielu samorządowców, którzy na pewno byliby wartością dodaną w parlamencie, mowa tu chociażby o Cezarym Przybylskim czy Piotrze Romanie – przekonuje Robert Raczyński.

Prezydent Lubina R.Raczyński deklaruje szturm na Sejm. Do trzech razy sztuka?

Za 3 lata era Raczyńskiego w Lubinie dobiegnie końca. Dzisiaj mówienie o tym, że pałeczkę po nim przejmie Tomasz GÓRZYŃSKI, obecny przewodniczący Rady Miasta to wyłącznie wróżenie z fusów... Wiemy jedno: to nie pierwszy raz kiedy Raczyński chce zasiąść w parlamentarnych ławach. Jego zamiary kończyły się z opłakanym skutkiem dla ugrupowania Bezpartyjnych Samorządowców, których był liderem do jesieni 2024 roku.

Bolesny rok 2019

Wybory parlamentarne w 2019 roku miały być rokiem zamiany fotela prezydenta Lubina na fotel posła Sejmu RP... Raczyński grał grubo i mówił, że Bezpartyjni pod jego przywództwem liczą na 12 procent mandatów w Sejmie. Byli tak pewni swego, że nie chcieli ani szyldu PSL ani ruchu Kukiz’15. Pesymiści przypominali wybory cztery lata wcześniej kiedy to startując pod nazwą JOW Bezpartyjni – zebrali w całym kraju zaledwie niespełna 16 tys. głosów.

Robert RACZYŃSKI  w 2019 ostatecznie szykował się wówczas do startu w okręgu nr 19 w Warszawie i miał powalczyć z takimi tuzami polityki: z Jarosławem Kaczyńskim, Małgorzatą Kidawą-Błońską, Adrianem Zandbergiem, Januszem Korwin-Mikke czy Władysławem Teofilem Bartoszewskim.

Ale pod listą, którą otwierał, zabrakło 582 prawidłowo złożonych podpisów, choć komitet zebrał je z górką i zamiast wymaganych 5 tys. dostarczył 6,6 tys. Okręgowa Komisja Wyborcza jednak dopatrzyła się m.in. niepełnych, nieczytelnych i błędnych numerów PESEL, wielokrotnych podpisów tych samych osób, niepełnych i nieczytelnych adresów. W efekcie odmówiła rejestracji listy KWW Koalicja Bezpartyjni i Samorządowcy w tym warszawskim okręgu.
Sąd Najwyższy oddalił skargę tego komitetu i Raczyński nie miał szans, by podjąć próbę zamiany fotela w lubińskim ratuszu na ten na Wiejskiej.

Rok 2023 jeszcze bardziej bolesny

W 2023 roku ruch Bezpartyjni Samorządowcy okrzepł, wyeliminował słabe ogniwa i spokojnie wspólnie z Prawem i Sprawiedliwość rządził Dolnym Śląskiem. Zdobycie Sejmu miało być lekkie, łatwe i przyjemne. Lider BS Robert RACZYŃSKI był jedynką na liście w okręgu wyborczy nr 1.... Miał być sukces, a była....

Robert Raczyński – prezydent Lubina, współzałożyciel i lider Bezpartyjnych Samorządowców – "last minute" złożył w OKW oświadczenie o wycofaniu swej zgody na start w wyborach

Nie było czasu, by wydrukować nowe karty wyborcze, więc na listach wydawanych wyborcom widniało nazwisko Roberta Raczyńskiego. Okręgowa Komisja Wyborcza w Legnicy informowała w związku z tym, że krzyżyk przy jego nazwisku będzie zaliczany jako głos na listę “bez wskazania pierwszeństwa do uzyskania mandatu”. Jeśli ktoś postawi dwa krzyżyki na karcie -jeden obok nazwiska Roberta Raczyńskiego a drugi przy innym kandydacie (z tej samej lub innej listy) – to liczyć się będzie tylko ten drugi głos. Nr 2 był starosta Powiatu Lubińskiego - Paweł KLESZCZ.
Rozwikłanie tej tajemniczej decyzji Roberta Raczyńskiego nie było trudne... - Robert Raczyński zrezygnował z kandydowania z powodów zdrowotnych - tłumaczył decyzję lidera BS Krzysztof MAJ, rzecznik prasowy Komitetu Wyborczego.

Kluczem do wszystkiego były jednak sondaże... Miało być 12 procent w Sejmie, a w rzeczywistości Bezpartyjni Samorządowcy nie przekroczyli progu wyborczego zdobywając 1,86 procenta poparcia. Nie dotarli do magicznego progu (3 proc.) dającego im szansę na subwencję dla partii politycznych. Raczyński jest zbyt doświadczonym politykiem aby nie podejmować walki stojąc na przegranej pozycji i dlatego wolał zrezygnować z udziału w wyborach.

Wnikliwą analizę regresu w Bezpartyjnych Samorządowcach, którego przejawem był poddanie się bez walki Roberta Raczyńskiego przeprowadził wówczas na naszych łamach red. Dawid Sołtys (zachęcam do lektury, bo wszystkie tezy i wnioski są dla tej partii wciąż aktualne): https://e-legnickie.pl/inne-z-regionu/publicystyka1/44268-problem-bezpartyjnych-samorzadowcow

Jaki będzie 2027 rok?

Dzisiaj znów Robert Raczyński znów macha szabelką zapowiadając szturm na Sejm. Gdzieś w kuluarach politycznych gabinetów spekuluje się, że sojusznikiem BS mogłoby być Polskie Stronnictwo Ludowe(?), a na dodatek przyjaznym okiem na Raczyńskiego spogląda frakcja Mateusza MORAWIECKIEGO . 

W tej całej układance jedno jest pewne: Bezpartyjni Samorządowcy przynajmniej na Dolnym Śląsku nadal grając mocno rozdają karty na przekór Tuskowym paktom, koalicjom i sojuszom...

Dodaj komentarz

Wyślij

Powiązane wpisy