Bolków, Chocianów, Chojnów, Gaworzyce, Głogów, Grębocice, Jawor, Krotoszyce, Kunice, Legnica, Legnickie Pole, Lubin, Męcinka, Miłkowice, Mściwojów, Paszowice, Pielgrzymka, Polkowice, Prochowice, Przemków, Radwanice, Rudna, Ruja, Ścinawa, Wądroże Wielkie, Zagrodno, Złotoryja

Rozłam w PiS może wzmocnić Piotra Karwana. „Rozwój Plus” Morawieckiego zmienia układ sił na Dolnym Śląsku

DOLNY ŚLĄSK.  Polityczne trzęsienie ziemi na prawicy może paradoksalnie wzmocnić pozycję Piotra Karwana. Powstanie klubu parlamentarnego „Rozwój Plus” Mateusza Morawieckiego i narastający konflikt z kierownictwem PiS zmieniają układ sił także na Dolnym Śląsku. Dla przewodniczącego klubu PiS w dolnośląskim Sejmiku może to być moment, w którym jego znaczenie regionalne jeszcze wzrośnie. Szczególnie ważny będzie okręg legnicko-jeleniogórski. Rozłam na prawicy nie musi więc być dla Karwana problemem. Może stać się momentem, w którym z regionalnego radnego zacznie wyrastać jeden z ważniejszych politycznych reprezentantów dolnośląskich samorządów.

Rozłam w PiS może wzmocnić Piotra Karwana. „Rozwój Plus” Morawieckiego zmienia układ sił na Dolnym Śląsku

Mateusz Morawiecki buduje własne zaplecze polityczne. „Rozwój Plus” nie jest już wyłącznie stowarzyszeniem. Pod koniec lipca do marszałka Sejmu wpłynął wniosek o utworzenie klubu parlamentarnego tej formacji. Według deklaracji Morawieckiego tworzy go 40 posłów i senator.

Jednocześnie kierownictwo PiS nakazało swoim działaczom opuszczenie stowarzyszeń prowadzących działalność polityczną, w tym „Rozwoju Plus”. Morawiecki nie zamierza jednak wycofywać się ze swojego projektu.

I właśnie w tym pęknięciu może pojawić się polityczna przestrzeń dla Piotra Karwana.

Karwan jest obecnie przewodniczącym klubu PiS w Sejmiku Województwa Dolnośląskiego. Zasiada również w kilku ważnych komisjach, m.in. zajmujących się rozwojem regionalnym, gospodarką, rolnictwem oraz transportem i komunikacją. Jest także przewodniczącym Rady Społecznej Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy.

To oznacza, że w sytuacji, gdy dotychczasowy układ na prawicy zaczyna się rozpadać, regionalny polityk posiadający własny mandat, rozpoznawalność i samorządowe zaplecze może zyskiwać na znaczeniu.

W polityce często działa prosta zasada: kiedy centrala słabnie, rośnie znaczenie ludzi, którzy mają mocną pozycję w terenie. A Karwan właśnie taką pozycję buduje.

Jego aktywność od dawna koncentruje się na problemach Dolnego Śląska, szczególnie transportowych i komunikacyjnych. W rozmowie z naszym portalem wskazywał m.in. na kolej do Przemkowa, połączenie Jerzmanice-Zdrój–Lwówek Śląski oraz modernizację połączenia Legnica–Złotoryja–Jerzmanice-Zdrój. To tematy niezwykle ważne dla mieszkańców zachodniej i południowo-zachodniej części regionu.

Karwan ma więc coś, czego nie da się zbudować w Warszawie w kilka tygodni – lokalną rozpoznawalność i polityczną obecność w samorządzie. 

Pozycja Piotra Karwana nie wzięła się wyłącznie z mandatu radnego Sejmiku. Ważnym elementem jego aktywności były również inicjatywy organizowane za pośrednictwem Związku Pracodawców, w tym spotkania i narady samorządowe na Polanie Jakuszyckiej. To właśnie podczas takich spotkań samorządowcy mogli rozmawiać nie tylko o polityce, ale przede wszystkim o konkretnych problemach lokalnych wspólnot, inwestycjach, gospodarce, infrastrukturze i współpracy z przedsiębiorcami. Dla Karwana był to sposób na budowanie relacji wykraczających poza partyjne struktury. Przy jednym stole spotykali się przedstawiciele różnych samorządów i środowisk gospodarczych.

„Rozwój Plus” może paradoksalnie podbić jego znaczenie

Na pierwszy rzut oka rozłam na prawicy powinien być problemem dla PiS. W praktyce może jednak zadziałać również odwrotnie. Im więcej środowisk pojawia się po prawej stronie sceny politycznej, tym bardziej potrzebni stają się politycy, którzy są w stanie utrzymać własne struktury i wyborców.

W okręgu legnicko-jeleniogórskim sytuacja jest szczególnie interesująca. To teren, na którym PiS od lat posiada mocne zaplecze, zwłaszcza w Zagłębiu Miedziowym. Jednocześnie część polityków związanych z Morawieckim ma tutaj własne kontakty i środowiska.

Informowaliśmy, że wśród osób związanych z „Rozwojem Plus” znalazł się poseł Zagłębia Miedziowego Krzysztof Kubów, a także Marzena Machałek i Grzegorz Macko. To oznacza, że prawica w regionie może wejść w okres bardzo ciekawej rywalizacji o wpływy. I właśnie dlatego rola Karwana może być większa niż wcześniej.

Nie tylko przewodniczący klubu PiS

Karwan może zostać jednym z polityków, którzy będą musieli odpowiadać za utrzymanie regionalnego zaplecza PiS w czasie, gdy partia traci monopol na prawicy. To ogromna odpowiedzialność, ale również szansa. Jeżeli uda mu się utrzymać klub PiS w Sejmiku, zachować lojalność radnych i jednocześnie wzmacniać swoją obecność w powiatach oraz gminach, jego pozycja negocjacyjna może zdecydowanie wzrosnąć.

Tym bardziej że „Rozwój Plus” nie musi automatycznie oznaczać wojny ze wszystkimi politykami PiS. Sam Morawiecki mówił, że na prawicy nie ma jednego hegemona i że środowiska prawicowe muszą nauczyć się współpracować.

To otwiera pole do różnych scenariuszy. Zagłębie Miedziowe może być kluczowe W przypadku okręgu legnicko-jeleniogórskiego szczególnie istotne będzie to, kto będzie w stanie zagospodarować prawicowy elektorat poza wielką polityką warszawską.

Piotr Karwan ma tutaj ważny atut – jest politykiem samorządowym.

Nie musi dopiero budować pozycji. Już ją posiada. Oficjalnie kieruje klubem PiS w Sejmiku i działa w komisjach związanych z kluczowymi dla regionu tematami.

Jeśli więc „Rozwój Plus” będzie dalej rósł, a PiS będzie musiał konkurować z własnym byłym zapleczem, Karwan może stać się jednym z najważniejszych ludzi odpowiedzialnych za utrzymanie wpływów PiS na Dolnym Śląsku. Polityczna układanka dopiero się zaczyna

Nie oznacza to oczywiście, że Karwan automatycznie stanie się beneficjentem rozłamu. Przeciwnie – przed nim trudne zadanie. Musi odpowiedzieć na pytanie, jak zachować jedność własnego środowiska, jak reagować na ewentualne transfery do „Rozwoju Plus” i jak budować pozycję PiS w sytuacji, w której prawa strona sceny politycznej może stać się znacznie bardziej konkurencyjna.

Ale jedno jest pewne. Im bardziej rozpada się dotychczasowy układ, tym większe znaczenie mogą zyskiwać politycy regionalni. A Piotr Karwan jest dzisiaj jednym z tych, którzy mają już mandat, funkcję i własne samorządowe zaplecze. Dlatego „Rozwój Plus” może być dla niego nie tylko zagrożeniem. Może być również polityczną szansą.

I właśnie w okręgu legnicko-jeleniogórskim będzie można obserwować, czy Piotr Karwan potrafi tę szansę wykorzystać.

Dodaj komentarz

Wyślij