Bolków, Chocianów, Chojnów, Gaworzyce, Głogów, Grębocice, Jawor, Krotoszyce, Kunice, Legnica, Legnickie Pole, Lubin, Męcinka, Miłkowice, Mściwojów, Paszowice, Pielgrzymka, Polkowice, Prochowice, Przemków, Radwanice, Rudna, Ruja, Ścinawa, Wądroże Wielkie, Zagrodno, Złotoryja

Arsen w Legnicy. Fakty kontra polityka Ratusza. A co mówią raporty GIOŚ?

LEGNICA. Czy mieszkańcy Legnicy otrzymali pełną informację o zagrożeniu związanym z arsenem w powietrzu? Analiza oficjalnych dokumentów oraz wypowiedzi przedstawicieli władz miasta prowadzi do pytań nie tylko o sposób prezentowania wyników państwowego monitoringu środowiska, ale również o konsekwencję politycznych deklaracji.

Arsen w Legnicy. Fakty kontra polityka Ratusza.  A co mówią raporty GIOŚ?

Raport GIOŚ mówi więcej niż odpowiedź magistratu

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych dokumentów w tej sprawie pozostaje odpowiedź zastępcy prezydenta Legnicy Jacka Baszczyka z 21 sierpnia 2025 r. na interpelację radnego Pawła Frosta.

W piśmie wskazano, że według raportu Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska za 2024 rok „nie wykazano przekroczenia średniorocznego stężenia arsenu w mieście Legnica”.

Problem polega na tym, że końcowe wnioski oficjalnego raportu GIOŚ przedstawiają szerszy obraz sytuacji. W wojewódzkiej ocenie jakości powietrza za 2024 rok odnotowano dwa wyniki pomiarów:

5,3 ng/m³ na stacji Państwowego Monitoringu Środowiska przy al. Rzeczypospolitej,
14,2 ng/m³ na stacji zakładowej KGHM przy ul. Porazińskiej.

Poziom docelowy dla arsenu wynosi 6 ng/m³. Oznacza to, że pomiar przy ul. Porazińskiej przekroczył tę wartość ponad dwukrotnie.

Na podstawie wszystkich dostępnych danych GIOŚ:

zakwalifikował strefę miasto Legnica do klasy C,
wskazał obszar przekroczeń obejmujący około 23 km² i około 25 tysięcy mieszkańców,
jako główną przyczynę przekroczeń wskazał emisje przemysłowe.

W odpowiedzi magistratu przywołano natomiast korzystniejszy wynik z jednej stacji pomiarowej, nie odnosząc się do wyniku ze stacji przy ul. Porazińskiej ani do końcowej klasyfikacji miasta zawartej w raporcie.

To rodzi pytanie, czy odpowiedź skierowana do radnego odzwierciedlała pełne ustalenia raportu GIOŚ, czy jedynie wybrane jego elementy.

Ta sama sprawa, inne stanowisko

Jeszcze kilka lat wcześniej politycy Koalicji Obywatelskiej prezentowali zupełnie inne stanowisko.

Już w 2021 roku radna Karolina Jaczewska-Szymkowiak apelowała o przebadanie dzieci pod kątem obecności arsenu w organizmie. 31 sierpnia 2022 roku Klub Radnych Koalicji Obywatelskiej zgłosił do projektu budżetu Legnicy na 2023 rok wniosek o finansowanie badań profilaktycznych mieszkańców na zawartość metali ciężkich, w tym arsenu.

10 lipca 2023 roku radni KO – wśród nich Aleksandra Krzeszewska – publicznie apelowali o przeprowadzenie badań przesiewowych mieszkańców na wzór programu realizowanego w Głogowie. Argumentowali, że legniczanie mają prawo wiedzieć, jaki wpływ na ich zdrowie może mieć wieloletnia ekspozycja na zanieczyszczenia.

https://e-legnickie.pl/wiadomosci-z-regionu/legnica/42937-legnica-tu-sie-oddycha-arsenem-foto

Jednocześnie krytykowali sposób komunikowania problemu przez ówczesne władze miasta z prezydentem Tadeuszem KRZAKOWSKIM na czele.

Po przejęciu władzy nastąpiła zmiana

Po wyborach samorządowych w 2024 roku Aleksandra Krzeszewska została zastępcą prezydenta Macieja Kupaja. Kilka miesięcy później stanowisko magistratu było już odmienne.

W odpowiedzi na interpelację radnego Pawła Frosta zastępca prezydenta Jacek Baszczyk powołał się wyłącznie na korzystniejszy wynik pomiaru.

Z kolei Aleksandra Krzeszewska uznała finansowanie badań mieszkańców za „mało zasadne”, argumentując, że:

badania nie usuną źródła emisji,
nie istnieje terapia pozwalająca usunąć arsen z organizmu,
środki publiczne powinny być przeznaczane przede wszystkim na ograniczenie emisji.

Sama argumentacja dotycząca priorytetów wydatkowania pieniędzy publicznych jest stanowiskiem, które może podlegać debacie. Jednak do dziś nie przedstawiono publicznie nowych ekspertyz ani opinii naukowych, które wyjaśniałyby, dlaczego rozwiązanie wcześniej uznawane za potrzebne przestało być – zdaniem władz miasta – zasadne.

Problem nie zniknął

Co istotne, raport GIOŚ za 2025 rok ponownie wykazał przekroczenia arsenu na obszarze Legnicy. Oznacza to, że nie był to jednorazowy epizod, lecz problem utrzymujący się również w kolejnym roku oceny jakości powietrza.

Mieszkańcy mają prawo znać pełny obraz Pojedynczy wynik pomiaru nie przesądza automatycznie o zagrożeniu zdrowia konkretnej osoby. Ocena skutków zdrowotnych należy do specjalistów z zakresu toksykologii, epidemiologii i zdrowia publicznego.

Nie zmienia to jednak faktu, że mieszkańcy mają prawo otrzymywać informacje zgodne z pełną treścią oficjalnych dokumentów państwowych. Jeżeli raport GIOŚ wskazuje zarówno wynik przekraczający poziom docelowy, jak i klasyfikuje Legnicę do klasy C oraz wyznacza obszar przekroczeń, wszystkie te informacje stanowią część obrazu sytuacji i są istotne dla społecznej debaty.

Chronologia pokazuje zmianę stanowiska Fakty tworzą spójną sekwencję wydarzeń:

2022–2023 – radni Koalicji Obywatelskiej domagają się badań mieszkańców i krytykują sposób informowania o problemie arsenu.
2024 – po wyborach samorządowych przedstawiciele tego samego środowiska obejmują władzę w Legnicy.
2025 – raport GIOŚ klasyfikuje Legnicę do klasy C z powodu przekroczeń arsenu, natomiast odpowiedź magistratu eksponuje wyłącznie korzystniejszy wynik z jednej stacji pomiarowej.
2025 – władze miasta uznają finansowanie badań mieszkańców za mało zasadne.
2026 – kolejna ocena GIOŚ ponownie potwierdza występowanie przekroczeń arsenu.
Pytania pozostają otwarte

Chronologia wydarzeń pokazuje, że zmieniło się nie tylko podejście do badań mieszkańców, ale także sposób prezentowania informacji dotyczących jakości powietrza.

Ocena, czy zmiana stanowiska była uzasadniona, należy do opinii publicznej i wyborców. Natomiast sam fakt zmiany deklaracji politycznych oraz różnic pomiędzy treścią odpowiedzi magistratu a pełnymi ustaleniami raportu GIOŚ jest kwestią możliwą do zweryfikowania na podstawie dostępnych dokumentów.

Pozostają więc pytania, na które mieszkańcy mogą oczekiwać odpowiedzi od władz miasta:

Dlaczego po objęciu władzy zrezygnowano z postulatu badań mieszkańców, który wcześniej był publicznie popierany?
Dlaczego w odpowiedzi na interpelację przedstawiono jedynie korzystniejszy wynik z jednego punktu pomiarowego, skoro raport GIOŚ zawierał również dane wskazujące przekroczenia oraz klasyfikację Legnicy do klasy C?
Czy miasto planuje przedstawić mieszkańcom pełną informację o wynikach monitoringu jakości powietrza i działaniach podejmowanych w celu ograniczenia emisji?

To pytania dotyczące transparentności działania władz publicznych. Odpowiedzi na nie mogą mieć znaczenie zarówno dla zaufania mieszkańców do samorządu, jak i dla dalszej debaty o jakości powietrza i zdrowiu publicznym w Legnicy.

Pyta o to także radny Sejmiku Marcin BORYS:

https://e-legnickie.pl/wiadomosci-z-regionu/legnica/55231-polityk-koalicji-obywatelskiej-z-rewelacjami-na-temat-zatruwania-powietrza-w-legnicy-i-regionie-burza-w-internecie

Dodaj komentarz

Wyślij