Śledztwo w sprawie skażenia Kaczawy
Jagoda Balicka
LEGNICA. Dwa dni temu Prokuratura Rejonowa w Legnicy wszczęła śledztwo w związku z zanieczyszczeniem rzeki Kaczawy, do którego doszło na początku czerwca br. w Prochowicach. Służby pobrały próbki wody do badań, a biegły ma wydać ekspertyzę o ewentualnych rozmiarach tego skażenia.
- Impulsem do wszczęcia tego postępowania było ujawnienie w dniu 9 czerwca 2026 roku przez jednego z mieszkańców Prochowic na terenie rzeki Kaczawy śniętych ryb oraz znajdującej się w pobliżu piany, unoszącej się na powierzchni rzeki. W związku z tego rodzaju okolicznościami zdarzenia prokurator podjął działania, które zlecone zostały Komendzie Miejskiej Policji w Legnicy. Ustalono prawdopodobną przyczynę i źródło zanieczyszczeń. Jest nim jeden z zakładów znajdujących się na terenie Prochowic - mówi Mariusz Kluczyński, kier. Wydziału Śledztw w Prokuraturze Rejonowej w Legnicy.
Jak udało się nam nieoficjalnie ustalić, na terenie zakładu, który na co dzień zajmuje się przetwarzaniem odpadów płynnych, ktoś miał umyć przyzakładowy plac cieczą zgromadzoną w dwóch lmauzerach, każdy po tysiąc litrów. Ciecz dostała się m.in. do studzienek kanalizacyjnych i dalej do rzeki Kaczawy.
- Prokurator zlecił czynności dowodowe, w tym m.in. z udziałem biegłego, celem zweryfikowania prawidłowości postępowania z odpadami przez ten zakład. W oparciu o zgromadzone dowody, w tym zeznania świadków, opinie biegłych, prokurator po skompletowaniu całego materiału dowodowego podejmie decyzję w przedmiocie rozstrzygnięcia o odpowiedzialności karnej osób odpowiedzialnych za ewentualne przestępstwo- dodaje prokurator Mariusz Kluczyński.
Śledztwo znajduje się na początkowym etapie i prowadzone jest w sprawie, co oznacza, że żadna z osób potencjalnie odpowiedzialnych za to zanieczyszczenie nie usłyszała zarzutów.

Dodaj komentarz