Bolków, Chocianów, Chojnów, Gaworzyce, Głogów, Grębocice, Jawor, Krotoszyce, Kunice, Legnica, Legnickie Pole, Lubin, Męcinka, Miłkowice, Mściwojów, Paszowice, Pielgrzymka, Polkowice, Prochowice, Przemków, Radwanice, Rudna, Ruja, Ścinawa, Wądroże Wielkie, Zagrodno, Złotoryja

dnilegnicy26

Dlaczego górnik zasłabł?

LEGNICA. Już wiadomo, że bezpośrednią przyczyną śmierci 24-letniego górnika, pracującego niespełna miesiąc, w ZG Rudna było zachłyśnięcie. Mężczyzna wcześniej zasłabł i upadł. Tak wynika z przeprowadzonej sekcji zwłok.

Dlaczego górnik zasłabł?

- Przeprowadzona sekcja zwłok Mateusza W. wykluczyła urazową przyczynę zgonu. Na ciele górnika nie stwierdzono żadnych obrażeń. Jako bezpośrednią przyczynę zgonu biegły lekarz z zakresu medycyny sądowej wskazał zachłyśnięcie się treścią szlamową. Poczynione w toku tej sekcji ustalenia wskazują, że doszło do zasłabnięcia mężczyzny, który w związku z tym upadł na ziemię i zachłysnął się tym materiałem, który na tej ziemi się znajdował - mówi Lidia Tkaczyszyn, rzecznik prasowy legnickiej prokuratury.

Niestety, sekcja zwłok nie przyniosła odpowiedzi na pytanie, dlaczego górnik zasłabł.
 
- Należy w tym zakresie wykonać co najmniej kilka badań dodatkowych, które dopiero pozwolą udzielić odpowiedzi na to pytanie. Jedną z możliwych przyczyn zasłabnięcia braną pod uwagę - podkreślam - jedną z tych przyczyn- jest przyczyna chorobowa. - dodaje Lidia Tkaczyszyn.
 
Przypomnijmy, 24-letni Mateusz W. nie wyjechał na powierzchnię po skończonej zmianie w ZG Rudna w ubiegłą sobotę. Ciało górnika odnaleziono dzień później. Mężczyzna był żonaty, osierocił małe dziecko.
 

Dodaj komentarz

Wyślij