LUBIN. Spotkanie otwierające 26. kolejkę PKO BP Ekstraklasy pomiędzy KGHM Zagłębiem Lubin a Wartą Poznań, zakończyło się bezbramkowym remisem. Emocji w spotkaniu było tyle co na lekarstwo. Przewaga Miedziowych nie podlegała dyskusji ale to goście za sprawą Szczepańskiego sprawdzili wytrzymałość poprzeczki. W doliczonym czasie gry bohaterem meczu mógł zostać Łukasz Łakomy , który był bliski przelobowania golkipera Warty.
- Często trenerzy mówią o niedosycie i dziś jest to adekwatne słowo do tego, co się wydarzyło. Wiemy, że z Wartą trudno się gra, szczególnie jeśli grają na wyjazdach. W pierwszej połowie stworzyliśmy okazje, aby szybko otworzyć wynik. Po przerwie mieliśmy gorszy fragment, ale później zaczęliśmy znów atakować. Warta również miała dwie bardzo dobre sytuacje - raz obronił bramkarz, a raz uratowała nas poprzeczka. Powiedziałem drużynie, że jeżeli będziemy dalej konsekwentnie pracować i wykorzystywać swoje sytuacje, to osiągniemy nasz cel jakim jest utrzymanie. Z gry możemy być zadowoleni, ale z wyniku już nie do końca - ocenił mecz Waldemar FORNALIK, coach Miedziowych.