LEGNICA. Miedź w kryzysie? Raczej nie, chociaż druga z rzędu porażka w ligowym pojedynku musi niepokoić. No chyba, że wróciły koszmary z przeszłości trenerskiej Dominika NOWAKA. We wszystkich klubach gdzie pracował Nowak miał znakomite wyniki w pierwszych 7-9 meczach. Tak było we Flocie, Motorze Lublin i Wigrach Suwałkach. Potem coś w sprawnie działających i chwalonych maszynkach się zacinało... Od dwóch kolejek zacięła się także Miedzianka.
Rozpoczęcie spotkania opóźniło się o ponad pół godziny, bo na murawie nie było widać… linii. Sędziowie nie mogli w takiej sytuacji dopuścić do startu spotkania, więc szybko rozpoczęto akcję ratunkową. W końcu udało się zażegnać kryzys, nowe linie przetrwały i mecz mógł zostać rozegrany. W każdym razie – sytuacja na pierwszoligowych boiskach co najmniej niecodzienna i mało komfortowa zarówno dla fanów na trybunach jak i piłkarzy, którzy rozgrzewać się w tym czasie musieli dwukrotnie.