Górnik z wyprawy do Strzegomia wraca z punktem(FOTO)
STRZEGOM. Remisem 1:1 zakończył się pojedynek 26.kolejki IV Ligi Dolnośląskiej: AKS Bazaltu Strzegom z Górnikiem Złotoryja. Zdobyty punkt pozwolił złotoryjanom pozostać na 6. miejscu w ligowej tabeli...
AKS Bazalt Strzegom podejmował Górnik Złotoryja w spotkaniu 26. kolejki IV ligi dolnośląskiej. Z punktu widzenia tabeli faworytem byli przyjezdni, którzy zajmują szóste miejsce i mogą już powoli myśleć o kolejnym sezonie na tym poziomie. Natomiast dla gospodarzy, walczących o utrzymanie, każdy kolejny pojedynek jest tym „o życie”.
W pierwszej połowie optyczną przewagę mieli Złotoryjanie, którzy dłużej utrzymywali się przy piłce i mieli więcej z gry. Jednak ze wszystkimi ich próbami – zarówno strzałami, jak i dośrodkowaniami – bez większych problemów radził sobie bramkarz AKS-u Rafał Kretkowski. Jedynie na początku spotkania piłka przeszła niebezpiecznie blisko bramki, ale żaden z graczy Górnika nie zdołał skierować jej do siatki.
Strzegomianie byli bardziej konkretni w ofensywie. W 23. minucie objęli prowadzenie, wykorzystując błąd gości, którzy stracili piłkę po wyrzucie z autu na wysokości pola karnego. Futbolówkę przejął Mateusz Zatwarnicki, zdecydował się na solowy rajd i oddał strzał, po którym – jeszcze po rykoszecie – piłka trafiła do siatki.
Grający z kontry AKS miał lepsze okazje w pierwszej odsłonie i mógł podwyższyć prowadzenie. Groźne próby tuż zza linii pola karnego oddawali Mateusz Zatwarnicki, Bartosz Serkies oraz Elton. W 38. minucie sytuacji sam na sam z Michałem Piotrowskim nie wykorzystał Modou Lamine Ceesay.
W drugiej połowie gra się wyrównała i swoje szanse miały obie strony. O końcowym rezultacie zadecydował dopiero doliczony czas gry. Wówczas prowadzący zawody Krystian Ołota podyktował rzut wolny dla Górnika za faul na Łukaszu Chodydze. Poszkodowany sam egzekwował stały fragment gry, dośrodkowując w pole karne do Mateusza Popardy, a ten uderzeniem w okienko przy dalszym słupku doprowadził do wyrównania.
Końcówka spotkania była bardzo nerwowa. Najlepiej świadczy o tym fakt, że sędzia wielokrotnie sięgał do kieszonki po kartki i pokazując je w obie strony. Po wyrównującej bramce czerwoną kartką został ukarany szkoleniowiec AKS-u Kamil Jasiński.
Po tym remisie AKS (29 pkt.) pozostał na dwunastej pozycji w tabeli, powiększając swoją przewagę nad strefą spadkową o jedno „oczko”. Dla zespołu ze Strzegomia był to czwarty z rzędu mecz bez zwycięstwa. Górnik (40 pkt.) również nie zmienił swojej lokaty. Do piątej Prochowiczanki Prochowice traci trzy punkty.
IV liga: AKS Strzegom – Górnik Złotoryja 1:1 (1:0)
Bramki: Mateusz Zatwarnicki 23’ – Mateusz Poparda 90’+2’
Fot.Marcin Juszczyk
Dodaj komentarz