Bolków, Chocianów, Chojnów, Gaworzyce, Głogów, Grębocice, Jawor, Krotoszyce, Kunice, Legnica, Legnickie Pole, Lubin, Męcinka, Miłkowice, Mściwojów, Paszowice, Pielgrzymka, Polkowice, Prochowice, Przemków, Radwanice, Rudna, Ruja, Ścinawa, Wądroże Wielkie, Zagrodno, Złotoryja

dnilegnicy26

Van Avermaet odnosi imponujące zwycięstwo

POLKOWICE. Po serii miejsc na podium w tegorocznych wyścigach UCI WorldTour, Greg Van Avermaet wrócił na najwyższy jego stopień zwyciężając w Grand Prix Cycliste de Montreal. Jest to drugie zwycięstwo w tej imprezie, w jego karierze.

Van Avermaet odnosi imponujące zwycięstwo

 

Van Avermaet sięgnął po ten sukces dwa dni po zajęciu trzeciego miejsca w Quebeku. Belg potwierdził tym samym dobrą formę przed nachodzącymi mistrzostwami świata w Yorkshire.

W Montrealu zawodnicy mieli przed sobą 220 kilometrów i ponad 4000 metrów przewyższenia, a w porównaniu z poprzednimi latami, zmagania były dłuższe o dwa, 12-kilometrowe okrążenia. Z uwagi na tak długi dystans peleton szybko odpuścił pięcioosobową ucieczkę i pozwolił jej na wypracowanie ponad dziesięciominutowej przewagi. Czołowa grupka nie stanowiła zagrożenia dla głównych faworytów i w drugiej fazie zmagań różnica zaczęła szybko spadać. 60 kilometrów przed końcem wynosiła już tylko dwie minuty.

Koledzy Van Avermaeta z CCC Team jechali uważnie i kontrolowali sytuację, a 30 kilometrów przed metą ucieczka została skasowana. Rozpoczęły się nowe ataki, a Van Avermaet i Joey Rosskopf ustawieni byli z przodu stawki. W dalszej części rywalizacji Michael Schär odpowiadał na ruchy rywali, gdy uformowała się 20-osobowa czołówka i jego praca pozwoliła Van Avermaetowi, Rosskopfowi i Simonowi Geschke wjechać na przedostatnie okrążenie na optymalnych pozycjach.

Sytuacja z przodu cały czas się zmieniała, ale Schär wraz z Rosskopfem nadawali tempo w grupie zasadniczej, a Van Avermaet jechał na ich kole. Na ostatnim podjeździe doszło do decydującej selekcji i Belg był jednym z ok. 20 zawodników, którzy tam się oderwali. Potem swojej szansy próbowali Benoit Cosnefroy (AG2R La Mondiale), Julian Alaphilippe (Deceuninck - Quick-Step) i Tim Wellens (Lotto Soudal), ale ostatecznie wszystko się zjechało na ostatnim zakręcie przed metą. Na finiszowej prostej Van Avermaet był świetnie ustawiony i miał do tego odpowiednio mocne nogi. Rozpoczął sprint w idealnym momencie, minął Diego Ulissiego (UAE Team Emirates) i Ivana Garcię Cortina (Bahrain Merida) i mógł na kresce unieść ręce w geście triumfu.

Zwycięstwo Van Avermaeta potwierdziło jego dominacje w kanadyjskich wyścigach, gdyż łącznie aż dziewięć razy stawał w nich na podium.

Wywiad ze zwycięzcą, Gregiem Van Avermaetem

Gratulacje, Greg! Co czujesz po tym zwycięstwie?
Greg Van Avermaet: - Jestem bardzo szczęśliwy, że udało się tu wygrać. Ten sezon stoi pod znakiem wielu miejsc w pierwszej dziesiątce i na podium, ale brakowało tego dużego zwycięstwa w wyścigu WorldTour. Cieszę się zatem, że udało się go wywalczyć - dla drużyny, dla sponsora oraz dla siebie. Różnice były dzisiaj minimalne, ale wszystko ułożyło się dla nas dobrze w końcówce. Na ostatnim podjeździe próbowałem przeskoczyć do Wellensa, ale grupa była mocno rozciągnięta, strata niewielka i na szczęście wszystko się zjechało. Wiedziałem, że finisz mi odpowiada i wiem, że po tak ciężkim wyścigu dysponuję mocnym sprintem. Byłem w stanie ruszyć za Ulissim na ostatnich 200 metrach, a potem go wyprzedzić. To bardzo przyjemne zwycięstwo. Wiele razy stałem w tym sezonie na podium, ale brakowało triumfu, więc dzisiejszy, duży sukces daje mi sporą satysfakcję.

Jak ważne jest dla Ciebie to zwycięstwo?
- Jako lider zespołu, tym bardziej zespołu z nowym sponsorem, chcę wygrywać. Na wiosnę byłem tego bliski kilka razy, blisko było też podczas Tour de France, a w San Sebastian byłem drugi. Pojawiają się czasami momenty zwątpienia, ale przez cały sezon byłem w bardzo dobrej formie i liczyłem na zwycięstwa. W końcu udało się je wywalczyć, co jest bardzo ważne dla mnie i dla ekipy. Czułem, że ta wygrana nadejdzie. Już w Quebeku forma była dobra i w końcu zwyciężyłem tutaj. Oba te wyścigi mi odpowiadały i są podobne do mistrzostw świata, gdyż są rozgrywane na rundzie.

W jaki sposób to zwycięstwo wpływa na Twoją pewność siebie przed mistrzostwami świata?

- W tym momencie chcę się przede wszystkim cieszyć z tej wygranej. Bardzo ciężko pracowałem nad tym, by być w wysokiej dyspozycji pod koniec sezonu. Rzadko w tym roku stawałem na najwyższym stopniu podium, więc chcę się nacieszyć tym triumfem. Jestem w dobrej formie i to jest najważniejsze. Trasa mistrzostw świata powinna mi odpowiadać, ale zobaczymy jak wszystko się potoczy za dwa tygodnie i jaką będziemy mieć strategię w reprezentacji Belgii.

Steve Bauer, Dyrektor Sportowy: - To bardzo ważne zwycięstwo dla Grega i dla drużyny. Myślę, że cierpliwość była dzisiaj kluczem do sukcesu. To był klasyczny wyścig, podobny do mistrzostw świata. Na ostatnim okrążeniu stawka się dzieliła, kolarze atakowali i Cosnefroy miał przyzwoitą przewagę. Gdy zaczynali go jednak dochodzić dwa, trzy kilometry przed metą powiedziałem do Grega, „to jest Twój wyścig!” Wszystko się zjechało i wiedziałem, że Greg dysponuje najmocniejszym sprintem. W czołówce nie było już Matthewsa, szanse na zwycięstwo były bardzo duże i udało się po nie sięgnąć. W końcówce nasi zawodnicy podążali za różnymi atakami. M.in. Geschke zaatakował na przedostatnim okrążeniu, Rosskopf jechał na czele na ostatniej rundzie, a Schar wykonał świetną pracę przy walce o pozycje dla Grega. Ten rozegrał ostatnie kilometry świetnie i wygrał po sprincie.

Informacje o wyścigu

Grand Prix Cycliste de Montreal

Montreal > Montreal (219.6km)

Top 3: 1. Greg Van Avermaet, 2. Diego Ulissi (UAE Team Emirates), 3. Ivan Garcia Cortina (Bahrain Merida)

CCC Team top 3: 1. Greg Van Avermaet, 47. Joey Rosskopf, 72. Simon Geschke

Dodaj komentarz

Wyślij

Powiązane wpisy