Bolków, Chocianów, Chojnów, Gaworzyce, Głogów, Grębocice, Jawor, Krotoszyce, Kunice, Legnica, Legnickie Pole, Lubin, Męcinka, Miłkowice, Mściwojów, Paszowice, Pielgrzymka, Polkowice, Prochowice, Przemków, Radwanice, Rudna, Ruja, Ścinawa, Wądroże Wielkie, Zagrodno, Złotoryja

Padła "Twierdza Lubin". Na własne życzenie...

LUBIN. Miedziowi w fatalnym stylu zainaugurowali wiosenne potyczki w ekstraklasie. Mizeria w ofensywie ,momentami aż bolała. I nie da się wszystkie wytłumaczyć odejściem Leonardo Rochy. Trudno wygrać mecz grają praktycznie bez flanek i grając głównie wszerz boiska. Niepokojące jest to, że wchodzący na zmiany piłkarze pozyskanie w przerwie zimowej tak naprawdę NIC nie wnieśli do gry gospodarzy. Bolesna to prawda, ale Miedziowi nie mieli praktycznie szansy nawet na honorowe trafienie i ani razu przez 90 minut nie byli w stanie narzucić gościom jakiegoś własnego pomysłu na granie...

Początek fatalny. Można to rozmaicie tłumaczyć, także kontuzjami takich graczy jak Ławniczak czy Reguła. Ale prawdę o Zagłębiu kibice poznają w kolejnym, wyjazdowym starciu w Kielcach. 

Padła "Twierdza Lubin". Na własne życzenie...

 W pierwszej rundzie pojedynek pomiędzy obiema drużynami zakończył się remisem 2:2, po dwóch bramkach niezawodnego w ubiegłym roku Bartosza Nowaka. I właśnie lider GieKSy już w drugiej minucie wpadł w pole karne i strzałem w długi róg otworzył wynik spotkania.

Chwilę później podopieczni trenera Leszka Ojrzyńskiego mogli wyrównać, ale główka Michała Nalepy poszybowała nad poprzeczką. W 19. minucie rywalizacji przyjezdni stanęli przed szansą na podwyższenie prowadzenia. Na szczęście po strzale z lewej strony pola karnego Borjy Galana dobrze interweniował Jasmin Burić. W następnej akcji to KGHM Zagłębie Lubin zagroziło bramce przeciwnika. Po dośrodkowaniu Damiana Dąbrowskiego bliski zdobycia bramki był Michalis Kosidis – zabrakło centymetrów, by wyrównać stan meczu. Kwadrans przed przerwą na uderzenie z dystansu zdecydował się Mateusz Kowalczyk, ale dobrze ustawiony był bramkarz Miedziowych. W pierwszej połowie już nic więcej się nie wydarzyło. Lubinanie schodzili do szatni, przegrywając 0:1.

Po zmianie stron dalej groźniejszy był GKS Katowice. W 49. minucie na strzał ze sporej odległości zdecydował się Mateusz Kowalczyk, ale wyraźnie chybił. Chwilę później było już 2:0 dla przyjezdnych, autorem gola po stałym fragmencie był Arkadiusz Jędrych. Po godzinie gry Jesus Diaz podawał do Filipa Kocaby, a ten spróbował zaskoczyć bramkarza gości. Jednak zabrakło przy tym strzale precyzji. W kolejnych minutach Miedziowi dążyli do gola kontaktowego, ale brakowało w naszej drużynie kreacji. W doliczonym czasie gry bliski skierowania piłki do siatki był jeszcze Michalis Kosidis, jednak był to strzał niecelny.

Zagłębie Lubin – GKS Katowice 0:2 (0:1)

Bramki: Nowak, Jędrych

Zagłębie Lubin: Burić – Yakuba, Michalski, Dąbrowski (58. Kowalczyk), Kosidis, Radwański (58. Diaz), Sypek (69. Szabo), Nalepa, Kolan, Orlikowski (69. Ligocki), Kocaba.

GKS Katowice: Strączek – Wasielewski, Czerwiński (46. Jirka), Jędrych, Klemenz, Galán – Nowak (90. Markovic), Kowalczyk, Milewski (84. Bosch), Wdowiak (69. Błąd) – Zrel’ák (69. Shkuryn).

Fot. Tomasz Jóźwiak

Dodaj komentarz

Wyślij

Powiązane wpisy