Górnik Lubin chce się odbudować
LUBIN. W czerwcu 2025 roku Górnik Lubin zakończył sześcioletni pobyt w legnickiej Klasie Okręgowej. Dla klubu ze stolicy polskiej miedzi był to moment, który zamknął pewien rozdział i jednocześnie wymusił nowe otwarcie. Dziś lubinianie próbują odbudować swoją pozycję, a o minionej rundzie jesiennej w Klasie A oraz nadchodzącej wiośnie porozmawialiśmy z trenerem Górnika, Karolem Graczem.
Podczas gry w okręgówce Górnik osiągnął najlepsze wyniki w historii klubu. Dwukrotnie zajmował trzecie miejsce w lidze. O ile w sezonie 2019/2020 był to rezultat z półmetka rozgrywek – przerwanych z powodu pandemii – o tyle w kampanii 2020/2021 lubinianie sięgnęli po brązowe medale już na pełnym dystansie. Sukces ten miał jednak swoją gorzką stronę. Drugie miejsce, premiowane awansem do IV ligi dolnośląskiej, zajęła Kaczawa Bieniowice, która zgromadziła identyczną liczbę punktów. O kolejności zadecydował bilans bezpośrednich spotkań.
W kolejnych sezonach Górnik nie potrafił już nawiązać do tamtych rezultatów. Dwukrotnie kończył rozgrywki na dziewiątej pozycji, a w sezonie 2023/2024 musiał już walczyć o ligowy byt. W poprzedniej kampanii sytuacja zespołu była wręcz dramatyczna. Po rundzie jesiennej lubinianie zamykali tabelę z dorobkiem zaledwie siedmiu punktów. Na ich szczęście różnice punktowe były niewielkie, co dawało jeszcze nadzieję na skuteczną walkę o utrzymanie.
Po nieudanej jesieni 2024 roku doszło do zmiany na stanowisku trenera. Po Robercie Malawskim zespół ponownie objął Karol Gracz. Wiosna rozpoczęła się obiecująco – od wyjazdowego remisu z solidną Stalą Chocianów. Jak się później okazało, był to jednak pierwszy i ostatni punkt zdobyty w rundzie rewanżowej. Kolejne porażki sprawiły, że relegacja stała się nieunikniona.
Spadek oznaczał nie tylko grę na niższym szczeblu, ale również poważne zmiany kadrowe. – Po spadku dałem zawodnikom wolną rękę. Nie namawiałem nikogo, by został na siłę. Chciałem pracować z tymi, którzy są przekonani, że chcą tu dalej być. Zostali zawodnicy, którym zależy na tym zespole, którzy wzięli odpowiedzialność za spadek i teraz chcą odbudować klub – podkreśla trener Górnika.
Po rundzie jesiennej sezonu 2025/2026 Górnik Lubin zajmuje 12. miejsce w tabeli, mając na koncie 19 punktów. Strata do środka tabeli jest niewielka, a przewaga nad strefą spadkową – na tym etapie – dość bezpieczna. Na dorobek punktowy złożyło się sześć zwycięstw, jeden remis i osiem porażek, przy bilansie bramkowym 44:43.
Rozgrywki w „Serie A” lubinianie rozpoczęli od dwóch zwycięstw, po czym przyszła seria pięciu porażek z rzędu. W dalszej części jesieni punktowali już w kratkę, by na finiszu sezonu ograć zespoły z górnej części tabeli – Platan Siedlce oraz Spartę Parszowice.
– To była runda, w której było wszystko. Bardzo słabe mecze, ale też takie, w których prezentowaliśmy wysoki poziom. Punktów jest zdecydowanie za mało, ale wiem, w jakim miejscu jesteśmy. To proces odbudowy klubu, by w przyszłości wrócić co najmniej do Klasy Okręgowej, bo tam jest miejsce Górnika. Końcówka rundy pokazała, że obrany kierunek przynosi efekty i liczę na kontynuację wiosną – ocenia Karol Gracz.
Jakie cele trener stawia przed zespołem na rundę wiosenną? – Chcemy kontynuować grę z ostatnich meczów – lepiej się bronić i dłużej utrzymywać przy piłce. Chcemy grać cierpliwie, ale szybko, na jeden–dwa kontakty. Rundę wiosenną traktuję również jako przygotowanie do kolejnego sezonu, w którym chciałbym już walczyć o najwyższe miejsca – zapowiada szkoleniowiec.
Zawodnicy Górnika Lubina do treningów wrócą w połowie stycznia. Okres przygotowawczy obejmie m.in. mecze sparingowe. – Skupimy się na budowie bazy tlenowej, bo chcemy wyróżniać się walką o każdą piłkę. Będą też małe gry, które wymuszą szybkie podejmowanie decyzji i dużą aktywność bez piłki. Mamy zaplanowane dwa sparingi przed ligą, a do tego dojdzie mecz testowy dla zawodników chcących nas wzmocnić – zdradza trener.
Zima pod względem kadrowym ma być spokojniejsza niż letnia przerwa. – Nie spodziewam się rewolucji. Potrzebujemy dwóch wzmocnień w ofensywie i jednego w obronie. Teraz kluczowa jest stabilizacja i dalsze udoskonalanie tego, co już wypracowaliśmy – dodaje Gracz.
Rundę wiosenną Górnik Lubin rozpocznie wyjazdowym spotkaniem z rezerwami Iskry Kochlice (7–8 marca). Tydzień później lubinianie po raz pierwszy w 2026 roku zaprezentują się przed własną publicznością, podejmując Huzara Raszówka.
Dodaj komentarz