Bolków, Chocianów, Chojnów, Gaworzyce, Głogów, Grębocice, Jawor, Krotoszyce, Kunice, Legnica, Legnickie Pole, Lubin, Męcinka, Miłkowice, Mściwojów, Paszowice, Pielgrzymka, Polkowice, Prochowice, Przemków, Radwanice, Rudna, Ruja, Ścinawa, Wądroże Wielkie, Zagrodno, Złotoryja

Rodło gotowe do walki o najwyższe cele

GRANOWICE.  W sezonie 2025/2026 Rodło Granowice po jedenastu latach przerwy ponownie stanęło na podium legnickiej Klasy A, zajmując trzecie miejsce. Po udanych rozgrywkach oraz letnich wzmocnieniach wielu zaczęło upatrywać w klubie z gminy Wądroże Wielkie jednego z kandydatów do awansu do Klasy Okręgowej. – Oczywiście pojawiają się głosy, że jesteśmy jednym z faworytów do awansu, ale uważam, że to trochę na wyrost. Jeśli w przyszłości chcielibyśmy grać ligę wyżej, to jako klub musimy jeszcze poprawić wiele aspektów naszego funkcjonowania – mówi prezes Rodła Karol Doros. O ostatniej przeszłości, teraźniejszości i przyszłości rozmawiamy ze sternikiem klubu.

Rodło gotowe do walki o najwyższe cele

W minionej kampanii Granowiczanie ustąpili miejsca w grupie III jedynie Wilkowiance Wilków i Mewie Kunice, które między sobą rozstrzygnęły kwestię awansu. W 30 kolejkach odnieśli aż 22 zwycięstwa.
– Poprzedni sezon oceniam bardzo pozytywnie. Przed jego startem trzecie miejsce wzięlibyśmy w ciemno, dlatego jesteśmy z niego bardzo zadowoleni, choć do końca liczyliśmy się jeszcze w walce o drugą lokatę. Pod koniec sezonu w pierwszej drużynie pojawiły się drobne kontuzje, ale mimo to poradziliśmy sobie i nigdy nie mieliśmy większych problemów z frekwencją czy składem na mecze – ocenia nasz rozmówca.
Jak przebiegały przygotowania do nowego sezonu? – Treningi do sezonu rozpoczęliśmy na boisku w Budziszowie, gdzie trenowaliśmy trzy razy w tygodniu. Frekwencja na początku była różna – raz na zajęciach było ponad 25 zawodników, a innym razem niespełna dziesięciu. To jednak normalne w okresie wakacyjnym i żniw. Od tego tygodnia trenujemy już na naszym boisku dwa razy w tygodniu – we wtorki i czwartki – i frekwencja jest już naprawdę zadowalająca. W zależności od liczby zawodników treningi odbywają się wspólnie dla obu drużyn lub osobno – relacjonuje Karol Doros.
Oczywiście latem nie zabrakło gier kontrolnych. Na pierwszy sparing podopieczni trenera Piotra Pietruszkiewicza udali się aż do województwa lubuskiego, gdzie zmierzyli się z Alfą Jaromorowice, występującą w zielonogórskiej Klasie A. Spotkanie doszło do skutku dzięki Ireneuszowi Skowronowi – założycielowi drużyny gospodarzy, a w przeszłości zawodnikowi Rodła oraz mieszkańcowi Granowic. Pojedynek zakończył się zwycięstwem Dolnoślązaków 5:1. W dwóch kolejnych test-meczach Granowiczanie zmierzyli się z przedstawicielami grupy II legnickiej Klasy A – Dębem Stowarzyszenie Siedliska (wygrana 3:2) oraz Orkanem Szczedrzykowice (przegrana 3:4).
– W praktycznie każdym sparingu wystąpiliśmy w innym składzie, dlatego trudno było o pełną stabilizację. Myślę, że dopiero od września, gdy skończy się okres urlopów i żniw, będziemy mogli pracować w pełnym składzie zarówno z pierwszą, jak i drugą drużyną – mówi Karol Doros.
Latem klub przeprowadził prawdziwą ofensywę transferową, pozyskując aż dziesięciu nowych zawodników. Do zespołu dołączyli: Mateusz Gołębiewski (pomocnik, Chojnowianka Chojnów), Szymon Oszczęda (pomocnik, KS Męcinka), Oliwier Dawiec (obrońca, Park Targoszyn), Michał Dawiec (pomocnik, Park Targoszyn), Adam Dewis (pomocnik, Cicha Woda Tyniec Legnicki), Roman Morozov (obrońca, Victoria Świebodzice), Tobiasz Trzebiński (Cicha Woda Tyniec Legnicki), Krystian Todorowski (pomocnik, Park Targoszyn), Patryk Bartusiak (pomocnik, Wilki Różana), Damian Paluch (pomocnik, Wilki Różana).
– Jeśli chodzi o transfery, to rzeczywiście jest to jedno z najmocniejszych okienek w ostatnich latach w naszym klubie. Do tej pory pozyskaliśmy dziesięciu nowych zawodników, ale to jeszcze nie koniec – planujemy jeszcze dwa lub trzy wzmocnienia i wtedy zamkniemy kadrę – zdradza Karol Doros.
– Najbardziej cieszy nas to, że większość nowych zawodników sama wyraziła chęć gry w naszym klubie. Mógłbym kreować się na świetnego negocjatora, ale prawda jest taka, że to nie moja zasługa. Chłopcy sami chcieli do nas dołączyć i to był wyłącznie ich wybór. To pokazuje, że Rodło jest dziś dobrze postrzegane i staje się atrakcyjnym miejscem do gry. Jednocześnie chcemy zachować zdrowy rozsądek. Transfery są ważne, ale nie można z nimi przesadzić. Zależy nam na budowaniu mocnej, zgranej drużyny, a nie tylko na zwiększaniu liczby zawodników – podkreśla.
Już w poprzednim sezonie problemów z frekwencją nie było, a po letnich transferach zapowiada się, że sytuacja będzie wyglądała jeszcze lepiej. Dotyczy to zarówno pierwszego zespołu występującego w Klasie A, jak i rezerw rywalizujących w Klasie B.
– Na dziś w obu drużynach mamy zarejestrowanych blisko 60 zawodników. Mam tylko nadzieję, że nikt nie będzie mi tego wypominał w trakcie sezonu, jeśli zdarzy się mecz, na który będzie trudniej skompletować kadrę – oby oczywiście tak nie było. Każdy, kto zna realia niższych lig, wie, że takie sytuacje czasem się zdarzają. Najważniejsze jest jednak to, że są to zawodnicy, którzy rzeczywiście funkcjonują w klubie i pojawiają się na treningach oraz meczach. Jedni są częściej, inni rzadziej, ale wszyscy są częścią naszej kadry i dają nam szerokie możliwości na cały sezon – nie ukrywa zadowolenia z tego faktu Karol Doros.
A jakie cele stawia sobie Rodło przed nowym sezonem? – Jeśli chodzi o cele na nowy sezon, to w przypadku pierwszej drużyny uważam, że powtórzenie trzeciego miejsca z poprzednich rozgrywek będzie bardzo dobrym wynikiem. Oczywiście pojawiają się głosy, że jesteśmy jednym z faworytów do awansu, ale uważam, że to trochę na wyrost. Jeśli w przyszłości chcielibyśmy grać ligę wyżej, to jako klub musimy jeszcze poprawić wiele aspektów naszego funkcjonowania. Wiemy, nad czym musimy pracować, ale to są sprawy, które zostawiamy wewnątrz klubu. Na ten moment nie ma u nas żadnego ciśnienia na awans. Uważam, że A-klasa jest obecnie bardzo dobrym poziomem dla naszego klubu i chcemy po prostu rozgrywać kolejny solidny sezon – tonuje nastroje związane z ewentualną walką o awans.
Sezon 2026/2027 Granowiczanie oficjalnie rozpoczną już w najbliższy weekend meczem rundy wstępnej Pucharu Polski z Parkiem Targoszyn przed własną publicznością (8 sierpnia, godz. 16:00). Ciekawostką jest fakt, że w tych rozgrywkach wystąpią jako Rodło II, czyli zespół zgłoszony do Klasy B. Dzięki temu ewentualne kolejne rundy w środku tygodnia będą mogli rozgrywać prawdopodobnie – w zależności od przeciwnika – również na swoim obiekcie. Tydzień później, również w roli gospodarza, zainaugurują zmagania w legnickiej Klasie A grupy III meczem z Ratajem Paszowice (15 sierpnia, godz. 16:00).
Jakie nastroje panują przed inauguracją? – Jeśli chodzi o początek sezonu, to uważam, że czekają nas bardzo wymagające spotkania, zarówno w Pucharze Polski, jak i w pierwszej kolejce ligowej. Nasi rywale na pewno nie będą chcieli łatwo oddać punktów, wręcz przeciwnie – będą chcieli pokazać swoją wartość i powalczyć z nami na naszym boisku. W takich lokalnych meczach dodatkowo nigdy nie można być pewnym wyniku – przewiduje Karol Doros.
A jakie jest podejście prezesa do kolejnego sezonu w roli działacza? Czy emocje z początkiem rozgrywek udzielają się tak samo mimo upływu lat? – Jeśli chodzi o moje podejście, to z czasem trochę zmieniły się moje emocje związane z takimi spotkaniami. Kiedyś mecze z lokalnymi rywalami miały dla mnie większy ciężar gatunkowy, dziś podchodzę do nich spokojniej. Każdego przeciwnika traktuję tak samo, niezależnie od tego, czy dzieli nas kilka kilometrów, czy kilkadziesiąt. Być może jest to efekt doświadczenia i lekkiego przesytu piłką, który po prostu z czasem musiał się pojawić – kończy.

Dodaj komentarz

Wyślij

Powiązane wpisy