Bolków, Chocianów, Chojnów, Gaworzyce, Głogów, Grębocice, Jawor, Krotoszyce, Kunice, Legnica, Legnickie Pole, Lubin, Męcinka, Miłkowice, Mściwojów, Paszowice, Pielgrzymka, Polkowice, Prochowice, Przemków, Radwanice, Rudna, Ruja, Ścinawa, Wądroże Wielkie, Zagrodno, Złotoryja

Rodło II Granowice po reaktywacji

GRANOWICE.  Przed sezonem 2025/2026 Rodło Granowice reaktywowało swoje rezerwy, zgłaszając je do rozgrywek Klasy B. Stanowią one rzecz jasna zaplecze dla pierwszego zespołu, a jednocześnie pierwszy krok w seniorskiej piłce dla zawodników wywodzących się z drużyn młodzieżowych. O kulisach funkcjonowania drugiej drużyny rozmawiamy z prezesem klubu Karolem Dorosem.

Rodło II Granowice po reaktywacji

Co skłoniło działaczy z Granowic do przywrócenia Rodła II do życia?
– Jeśli chodzi o powody powołania zespołu rezerw, była to wspólna decyzja zarządu oraz trenerów. Mieliśmy na uwadze dużą liczbę zawodników, którzy chcieliby wrócić do regularnej gry w piłkę nożną, jednak poziom Klasy A mógłby być dla nich na ten moment zbyt wymagający. Klasa B daje im możliwość spokojnego powrotu do rywalizacji. Myślimy również perspektywicznie – w najbliższym czasie do seniorskiej piłki będą wchodzić kolejne roczniki z drużyn młodzieżowych, które także potrzebują miejsca do ogrywania się – mówi prezes Rodła.

Rezerwy Rodła dysponują na tle większości drużyn Klasy B bardzo szeroką kadrą. – Kadra zespołu rezerw liczy obecnie około 25 zawodników. Warto podkreślić, że funkcjonują dwie praktycznie odrębne drużyny – jedna rywalizująca w Klasie A, druga w Klasie B. Jedynie kilku zawodników z zespołu rezerw otrzymuje swoje minuty w pierwszej drużynie. W drugą stronę takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko i mają raczej charakter incydentalny – głównie wtedy, gdy ktoś z pierwszego zespołu nie wystąpił w swoim meczu – podkreśla Karol Doros.

– Frekwencja meczowa nie stanowi dla nas żadnego problemu. Na każdym spotkaniu dysponujemy kadrą około piętnastu zawodników, przy czym są to wyłącznie gracze zespołu rezerw. Nie korzystamy ze „wsparcia” z drużyny A-klasowej, aby sztucznie zwiększać liczebność składu – dodaje nasz rozmówca.
Rodło II odbywa w ciągu tygodnia dwie jednostki treningowe, w tym jedną wspólną z pierwszym zespołem – dodaje.

Rodło II w trakcie tygodnia odbywa dwie jednostki treningowe. – Drużyna B-klasowa trenuje raz w tygodniu, a dodatkowo odbywa jeden wspólny trening z zespołem A-klasowym w formie gry kontrolnej. Frekwencja na tych zajęciach jest bardzo dobra i pozwala na komfortową grę jedenastu na jedenastu – opowiada prezes klubu.

Poprzednio Rodło II uczestniczyło w rozgrywkach ligowych w latach 2012–2015. We wszystkich trzech sezonach występowało w Klasie B. Najlepszy wynik osiągnęło w kampanii 2012/2013, zajmując siódme miejsce. W bieżących rozgrywkach może ten rezultat powtórzyć lub nawet poprawić o jedną bądź dwie lokaty.

Na kolejkę przed końcem sezonu zespół z Granowic plasuje się na szóstej pozycji. Ma punkt przewagi nad siódmym JTS-em Jawor oraz traci trzy „oczka” do piątej Lechii Rokitnica, z którą posiada korzystniejszy bilans bezpośrednich spotkań. W ostatniej serii gier zmierzy się na wyjeździe z dziewiątymi Wilkami II Różana.

Jednak końcowa lokata nie jest w przypadku rezerw sprawą najważniejszą. – Nie kładziemy nacisku na konkretne miejsce w tabeli. Najważniejsze jest dla nas ogrywanie młodych zawodników oraz zapewnienie większej liczby minut tym, którzy nie mieliby szans na regularne występy w Klasie A. Kwestia wyników schodzi więc na dalszy plan, choć oczywiście sportowa ambicja sprawia, że do każdego meczu podchodzimy z pełnym zaangażowaniem i chęcią zwycięstwa – zaznacza sternik klubu z gminy Wądroże Wielkie.

Ciekawy paradoks miał miejsce w przypadku Rodła II jesienią. W pierwszej części sezonu zgromadziło ono na swoim koncie piętnaście punktów. Sęk w tym, że wszystkie zostały zdobyte... na wyjazdach. Przed własną publicznością zespół zanotował komplet pięciu porażek. Poprawa przyszła dopiero wiosną, kiedy udało się wywalczyć na własnym terenie pięć „oczek”.

– Wyniki osiągane na naszym stadionie pozostają dla nas sporą zagadką. W poprzedniej rundzie nie udało nam się zdobyć ani jednego punktu u siebie i trudno znaleźć jednoznaczne wytłumaczenie tej sytuacji – kończy Karol Doros.

Dodaj komentarz

Wyślij

Powiązane wpisy