Bolków, Chocianów, Chojnów, Gaworzyce, Głogów, Grębocice, Jawor, Krotoszyce, Kunice, Legnica, Legnickie Pole, Lubin, Męcinka, Miłkowice, Mściwojów, Paszowice, Pielgrzymka, Polkowice, Prochowice, Przemków, Radwanice, Rudna, Ruja, Ścinawa, Wądroże Wielkie, Zagrodno, Złotoryja

„Darmowy lumpeks” działa jak magnes. Przyjeżdża całe Zagłębie Miedziowe

ZŁOTORYJA. Coraz większym zainteresowaniem w okolicach Złotoryi cieszą się ubrania z Przydasiowa. Liczba osób przyjeżdżających po używane rzeczy nawet po kilkadziesiąt kilometrów rośnie, podobnie jak wydłuża się lista miejscowości, do których dociera wieść o „darmowym lumpeksie” w najstarszym mieście Polski. W maju „wyeksportowaliśmy” już blisko tonę odzieży, która do niedawna byłaby potraktowana jako odpad.

„Darmowy lumpeks” działa jak magnes. Przyjeżdża całe Zagłębie Miedziowe

Z perspektywy ostatnich miesięcy Przydasiowo okazuje się strzałem w dziesiątkę. Najogólniej mówiąc, to hala ponownego użycia przedmiotów, która znajduje się na terenie Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych w Złotoryi. Jest miejscem, gdzie używane rzeczy dostają drugie życie.

Każdy mieszkaniec miasta, który płaci ratuszowi za wywóz odpadów, może z tego punktu skorzystać. W jaki sposób? Oddając tu niepotrzebne, ale nadające się jeszcze do użycia przedmioty (takie jak meble, sprzęt elektryczny, książki, naczynia czy wózki), jak również zabierając to, co kto inny zostawił.

Z usług Przydasiowa mogą też korzystać mieszkańcy innych miejscowości, ale tylko w jedną stronę – mają prawo zabrać za darmo to, czego pozbyli się z domów Złotoryjanie.

Takich osób spoza naszego miasta jest coraz więcej – tak wynika z danych za marzec, kwiecień i maj tego roku, które uzyskaliśmy od pracowników PSZOK-u. Dotyczą one „obrotu” używaną odzieżą, która stanowi największy asortyment Przydasiowa i jest dokładnie ważona. Są ciekawe.

W marcu, kwietniu i maju Przydasiowo przyjęło odpowiednio 3889, 2864 i 3160 kg starych ubrań – tyle odzieży przytransportowali mieszkańcy Złotoryi. Na część z tych rzeczy znaleźli się chętni. W marcu Przydasiowo wydało z powrotem 566 kg ubrań, w kwietniu 561, a w maju – aż 736. To odpowiednio 14, 19 i 23 proc. tego, co przyjęto.

– Te liczby pokazują, że coraz większa masa używanej odzieży dostarczanej do Przydasiowa zyskuje drugie życie zamiast trafiać na wysypisko śmieci – zauważa Grzegorz Nowodyła, główny specjalista ds. gospodarki odpadami w Urzędzie Miejskim w Złotoryi.

Ale to nie wszystko. Co miesiąc do Przydasiowa stare ubrania przywozi 250-300 mieszkańców miasta (średnio po 12-13 kg na gospodarstwo domowe). Złotoryjan, którzy korzystają z dobrodziejstw punktu i odzież w najlepszym stanie zabierają z powrotem, jest kilkakrotnie mniej – ok. 40.

Coraz więcej jest jednak ludzi spoza Złotoryi, którzy usłyszeli o Przydasiowie i postanowili się w nim zaopatrzyć w rzeczy mające jeszcze potencjał. W marcu takich osób mieliśmy 22, a w maju już 40! Przeciętnie każda z nich wywozi z PSZOK-u po kilkanaście kilogramów odzieży. Co ciekawe, w tym ostatnim miesiącu mieszkańcy innych miejscowości po raz pierwszy zabrali z Przydasiowa więcej starych ubrań niż sami Złotoryjanie.

Skąd ludzie przyjeżdżają po używane ubrania do Przydasiowa? Lista miejscowości jest coraz dłuższa. W maju były już na niej: Wysocko, Rzymówka, Pielgrzymka, Jastrzębnik, Nowy Kościół, Świerzawa, Podgórki, Dobków, Wojcieszów, Paszowice, Wleń, a nawet Lwówek Śląski, Prochowice, Lubin, Polkowice,Legnica czy Jelenia Góra.

Dodajmy, że nadal nie wszystkie ubrania, które trafiają ze złotoryjskich gospodarstw domowych do Przydasiowa, nadają się do ponownego użytku. – Pracownicy PSZOK-u i wolontariusze, którzy dokonują selekcji, około jednej trzeciej przywożonej na pl. Sprzymierzeńców odzieży kierują od razu do utylizacji, ze względu na stan zużycia – dodaje Nowodyła.

Dodaj komentarz

Wyślij

Powiązane wpisy