Takim PSZOK-iem można i należy się chwalić
ZŁOTORYJA. Rok 2025 pokazał, że dobrze zaprojektowana infrastruktura realnie zmienia codzienne nawyki i nasze myślenie o odpadach. Złotoryja zaczęła masowo korzystać z nowego punktu selektywnej zbiórki przy pl. Sprzymierzeńców. Był odwiedzany prawie 9 tys. razy i przyjął ponad tysiąc ton śmieci! To świadczy o tym, że złotoryjski PSZOK naprawdę żyje.
Zainteresowanie nowym PSZOK-iem w Złotoryi, uruchomionym półtora roku temu, rośnie w bardzo szybkim tempie. Jeszcze w 2024 r. wydano 2444 karty użytkownika, z czego 1550 trafiło do mieszkańców osiedla Cztery Pory Roku, którym były one niezbędne do obsługi Inteligentnego Systemu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (chodzi o wiaty śmietnikowe sterowane elektronicznie). Kolejne 894 karty wydano w zaledwie kilka miesięcy – od otwarcia punktu w lipcu do końca roku 2024. – Już wtedy było jasne, że taka inwestycja to odpowiedź na realne potrzeby mieszkańców – uważa burmistrz Paweł Kulig.
Rok 2025 to potwierdził. W ciągu dwunastu miesięcy wydano aż 1245 kart. Łącznie zatem 3689 rodzin korzysta w tej chwili w Złotoryi z PSZOK-u (jedna deklaracja za odpady to jedna karta upoważniającą do korzystania z PSZOK-u). Zamiast wyrzucać odpady „gdziekolwiek” świadomie przywożą je do miejsca, gdzie można je odpowiednio posegregować, co gwarantuje ich prawidłowe zagospodarowanie.
– PSZOK to z pewnością nie jest martwa infrastruktura. W 2025 r. mieszkańcy Złotoryi oddawali odpady aż 8714 razy. To średnio kilkadziesiąt wizyt dziennie, przez cały rok – podkreśla Marta Kusiak, naczelniczka Wydziału Ekologii i Gospodarki Odpadami w Urzędzie Miejskim w Złotoryi.
Efekt? Do punktu trafiły łącznie 1082 t odpadów (żeby zobrazować skalę: to mniej więcej tyle, ile waży 6 samolotów Boeing 747 ustawionych koło siebie). Gdyby spróbować zgromadzić taką masę w jednym miejscu, z pewnością robiłaby wrażenie nie tylko na mieszkańcach, ale także na specjalistach od gospodarki odpadami.
Struktura odpadów, które trafiają na złotoryjski PSZOK, wiele mówi o tym, jak żyjemy i jak dbamy o nasze otoczenie. W 2025 r. największą część stanowiły odpady z remontów i rozbiórek – łącznie prawie 529 t oraz odpady wielkogabarytowe – 326 t.
To pokazuje, że PSZOK stał się naturalnym zapleczem dla remontów mieszkań, porządków w piwnicach, przemeblowań w domu czy sezonowych prac w ogrodach. Odpady, które jeszcze kilka lat temu często trafiały w miejsca do tego nieprzeznaczone (np. do lasu), dziś w większości kończą tam, gdzie powinny, czyli na PSZOK.
Jednym z najbardziej spektakularnych przykładów zmiany zachowań mieszkańców są tekstylia. Od 1 stycznia 2025 r., gdy weszły w życie nowe przepisy, zużyta odzież nie powinna już trafiać do kontenera na odpady zmieszane. Złotoryjanie szybko przyswoili sobie tę zmianę. W 2025 oddali do placówki na pl. Sprzymierzeńców 58 t zużytej odzieży, podczas gdy rok wcześniej, przez 5 miesięcy funkcjonowania nowego PSZOK-u, były to zaledwie nieco ponad 2 t.
– Masa tekstyliów w roku ubiegłym pokazuje, iż mieszkańcy Złotoryi chętnie zawożą swoją używaną odzież do PSZOK, a co najważniejsze, duża jej część nie trafia do recyklingu, a zostaje ponownie użyta – umożliwia to hala ponownego użycia przedmiotów Przydasiowo. To tysiące sztuk ubrań, które zamiast trafić na składowisko, dostały drugie życie. Przykład tekstyliów pokazuje, jak połączenie przepisów, infrastruktury i edukacji może przynieść realny efekt środowiskowy – zauważa pani naczelnik.
Rok 2025 przyniósł również wyraźny wzrost w innych frakcjach. Ilość zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego zawierającego niebezpieczne składniki zwiększyła się o ponad 116 proc. w porównaniu do roku 2024. Jeszcze bardziej dynamiczny wzrost odnotowano w przypadku pozostałych elektroodpadów – o niemal 300 proc.
– To sygnał, że nasi mieszkańcy coraz lepiej rozumieją, że lodówka czy telewizor nie są „zwykłymi śmieciami”, lecz odpadami recyklingowymi wymagającymi odpowiedniego postępowania – cieszy się burmistrz Kulig.
Najwięcej odpadów oddawanych jest w kwietniu, maju, sierpniu i wrześniu, czyli w okresach remontów, przeprowadzek i prac ogrodowych, a najspokojniejsze miesiące to styczeń, luty i grudzień, gdy tempo życia naturalnie zwalnia. Ta sezonowość pozwala lepiej planować pracę punktu i pokazuje, jak mocno PSZOK jest związany z rytmem życia miasta.
– PSZOK w Złotoryi to dziś coś więcej niż miejsce oddawania odpadów. To punkt, który porządkuje przestrzeń, wspiera odpowiedzialne postawy i realnie wpływa na estetykę miasta oraz ochronę środowiska. Ponad 1080 t odpadów przyjętych w jednym roku to nie tylko statystyka – to konkretna miara tego, jak rośnie świadomość mieszkańców w kwestiach odpowiedzialności za to, co po nas zostaje – dodaje Kulig.
W 2025 na terenie PSZOK-u, posiadającego wiatę piknikową, salę konferencyjną, ścieżkę edukacyjną i plac zabaw z terenem rekreacyjnym, w okresie wiosennym wyedukowanych zostało podczas warsztatów o segregacji ponad 300 uczniów ze szkół podstawowych. Dzieci uczą się na PSZOK-u, jak wygląda w praktyce segregacja dużych gabarytów czy elektroodpadów.
– I być może właśnie w tym tkwi największa wartość PSZOK-u: nie w kontenerach i wagach, ale w tym, że uczy nas, iż każdy odpad ma swoje miejsce, a segregacja powinna mieć dla nas wszystkich znaczenie – puentuje burmistrz.
Dodaj komentarz