Bolków, Chocianów, Chojnów, Gaworzyce, Głogów, Grębocice, Jawor, Krotoszyce, Kunice, Legnica, Legnickie Pole, Lubin, Męcinka, Miłkowice, Mściwojów, Paszowice, Pielgrzymka, Polkowice, Prochowice, Przemków, Radwanice, Rudna, Ruja, Ścinawa, Wądroże Wielkie, Zagrodno, Złotoryja

Bezpieczeństwo energetyczne Lubina zagrożone?

LUBIN.  Prezes lubińskiego Termalu wystosował do prezydenta miasta List Otwarty, w którym ostrzega przed zagrożeniem bezpieczeństwa energetycznego miasta i zarzuca włodarzowi wieloletnią bezczynność dotyczącą tej tematyki.

Bezpieczeństwo energetyczne Lubina zagrożone?

W Lubinie, w samym tylko sierpniu wystąpiło 16 awarii sieci ogrzewania. Od początku roku było ich 85. Licząca ok. 100 km, starzejąca się sieć, jest podatna na uszkodzenia, także ze względu na skutki eksploatacji górniczej. Duża odległość od źródła ciepła ( 18 km) powoduje znaczne straty ciepła (ok. 20%), a występujące ciągłe wycieki skutkują koniecznością ciągłego uzupełniania wody. „W ciągu roku do systemu trzeba było uzupełnić ilość wody odpowiadającą aż 1070% całkowitej pojemności sieci ciepłowniczej, czyli około 90 tys. m³, co odpowiada blisko 36 basenom olimpijskim. Ubytki te uzupełniano cenną wodą pochodzącą z zasobów podziemnych regionu” – czytamy w liście.
To wszystko wpływa na ceny ciepła, które są jednymi z najwyższych na Dolnym Śląsku/ Pełna treść listu publikujemy poniżej.
Do sprawy wrócimy po dokładniejszej analizie całego tekstu listu.

Lubin, 9 września 2026 r.
Sz. P. Robert Raczyński
Prezydent Lubina
L I S T O T W A R T Y D O P R E Z Y D E N T A L U B I N A
Coraz wyższe rachunki za ciepło i rekordowa liczba awarii sprawiają, że stan lubińskiego systemu ciepłowniczego budzi uzasadnione obawy mieszkańców.
Szanowny Panie Prezydencie,
Zapewnienie mieszkańcom zbiorowego zaopatrzenia w ciepło należy do podstawowych zadań własnych gminy. Obowiązek ten nie powinien ograniczać się do kolejnych aktualizacji „Założeń do planu zaopatrzenia w ciepło, energię elektryczną i paliwa gazowe”, które następnie nie są realizowane, lecz podlegają kolejnym zmianom. Rolą gminy jest nie tylko planowanie, lecz także tworzenie warunków do realizacji przyjętych kierunków, monitorowanie bezpieczeństwa zaopatrzenia mieszkańców w ciepło oraz podejmowanie działań przewidzianych w przepisach Prawa energetycznego.
Sytuacja lubińskiego ciepłownictwa systemowego budzi najpoważniejsze obawy od wielu lat. W samym sierpniu 2026 roku odnotowano 16 zdarzeń awaryjnych na infrastrukturze ciepłowniczej WPEC, skutkujących przerwami w dostawach ciepła dla mieszkańców Lubina. Natomiast od początku roku mieszkańcy doświadczyli już 85 przerw lub zakłóceń w dostawach, z których istotna część trwała ponad dwie doby.
Szczególnie niepokojące jest to, że coraz więcej awarii nie dotyczy już pojedynczych budynków czy osiedli, lecz wpływa na funkcjonowanie znacznej części lub całego miasta.
Problem nie sprowadza się więc wyłącznie do liczby awarii. Coraz częściej dotyczy bezpieczeństwa funkcjonowania całego Lubina, a warto tu przypomnieć, że system ciepłowniczy ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa mieszkańców oraz ciągłości funkcjonowania miasta.
Dodatkowo w wyniku braku spójnej i konsekwentnej strategii dotyczącej ciepłownictwa mieszkańcy Lubina ponoszą jedne z najwyższych kosztów ciepła w województwie dolnośląskim. Oznacza to, że płacą wysokie rachunki za system, który coraz częściej nie jest w stanie zaspokoić podstawowej potrzeby, jaką jest zapewnienie ciągłości dostaw ciepła. Ponad jedna piąta ciepła nie dociera do mieszkańców 

Problem nie ogranicza się wyłącznie do awarii. Ponad 20% ciepła wprowadzonego do sieci stanowią straty sieciowe, zanim energia dotrze do odbiorców końcowych. Tak wysoki poziom strat oznacza istotne obciążenie techniczne, środowiskowe i ekonomiczne systemu, którego skutki ponoszą odbiorcy ciepła.
Jeszcze bardziej niepokoją dane dotyczące szczelności sieci. W ciągu roku do systemu trzeba było uzupełnić ilość wody odpowiadającą aż 1070% całkowitej pojemności sieci ciepłowniczej, czyli około 90 tys. m³, co odpowiada blisko 36 basenom olimpijskim. Ubytki te uzupełniano cenną wodą pochodzącą z zasobów podziemnych regionu.
Bezpieczeństwo cieplne Lubina jest w znacznym stopniu zależne od infrastruktury pozostającej poza kontrolą miasta.
Mieszkańcy Lubina pozostają w znacznym stopniu zależni od infrastruktury należącej do Grupy Kapitałowej KGHM, obejmującej zarówno główne źródło wytwarzania ciepła systemowego, jak i kluczową magistralę przesyłową zasilającą miasto.
Podstawowym źródłem ciepła dla Lubina jest Blok Gazowo-Parowy w Polkowicach, charakteryzujący się wysokimi kosztami wytwarzania energii. Ciepło dostarczane jest do miasta magistralą o długości około 18 kilometrów. Jednocześnie sieć ciepłownicza Lubina liczy ponad 100 kilometrów.
Analizując obecną sytuację lubińskiego systemu ciepłowniczego, nie można pomijać faktu, że zarówno produkcja ciepła systemowego, jak i kluczowa infrastruktura przesyłowa znajdują się poza wpływem samorządu oraz miejskiej spółki ciepłowniczej.
Dodatkowym czynnikiem ryzyka jest fakt, że infrastruktura ta funkcjonuje na obszarze objętym aktywną
eksploatacją górniczą ZG Lubin. W ciągu ostatnich dwóch dekad teren miasta poddawany był oddziaływaniu średnio 1000 wstrząsów rocznie 1. Pojawiają się więc istotne pytania o wpływ wieloletniej eksploatacji górniczej na stan lubińskiej infrastruktury ciepłowniczej. Dlaczego, w przeciwieństwie do sieci gazowych i wodociągowo- kanalizacyjnych, ciepłownictwo przez lata nie korzystało z mechanizmów rekompensujących skutki szkód górniczych? I w jakim stopniu koszty tego oddziaływania są dziś przerzucane na mieszkańców w rachunkach za ciepło?
Miejski dokument istnieje, ale nie jest respektowany
Od lat przyjmowane są kolejne aktualizacje „Założeń do planu zaopatrzenia w ciepło, energię elektryczną i paliwa gazowe”. Dokument ten powinien stanowić podstawowe narzędzie planowania energetycznego miasta i wyznaczać kierunki rozwoju systemu ciepłowniczego. 1 Program ochrony środowiska dla Gminy Miejskiej Lubin na lata 2024-2027 z perspektywą na lata 2028-2031 str. 69 Tymczasem rzeczywistość pokazuje, że jego kluczowe założenia nie są konsekwentnie realizowane ani respektowane. Liczba awarii rośnie, straty pozostają bardzo wysokie, mieszkańcy płacą za ciepło ceny należące do najwyższych na Dolnym Śląsku, a sposób funkcjonowania systemu coraz bardziej odbiega od kierunków rozwoju przyjętych przez Radę Miejską. Co więcej, podstawowym źródłem ciepła dla miasta pozostaje dziś Blok Gazowo-Parowy w Polkowicach, mimo że obowiązujące dokumenty planistyczne przewidywały oparcie systemu na źródle EC-1, zlokalizowanym około 10 km bliżej Lubina.
Powstaje więc pytanie: jaka jest rzeczywista rola miejskich dokumentów planistycznych, skoro ich najważniejsze założenia nie znajdują odzwierciedlenia w praktyce? Najwyższa Izba Kontroli wskazywała w raporcie pokontrolnym „Rozwój efektywnych systemów ciepłowniczych” (KGP.430.015.2022), że część samorządów nie realizuje w pełni obowiązków związanych z planowaniem energetycznym i nie sporządza planów zaopatrzenia w ciepło pomimo występowania przesłanek ustawowych do ich opracowania. Kontrola NIK nie obejmowała Miasta Lubina.
Wnioski Izby wskazują jednak na ryzyka związane z niewystarczającym wykonywaniem obowiązków w zakresie planowania energetycznego, które powinny zostać przeanalizowane również w odniesieniu do lubińskiego systemu ciepłowniczego.
Miasto Lubin nie potrzebuje dziś kolejnej aktualizacji założeń. Miasto potrzebuje skutecznego planu działania i jego konsekwentnej realizacji.
To najwyższy czas, aby Miasto Lubin dokonało formalnej oceny, czy plany przedsiębiorstw energetycznych zapewniają realizację obowiązujących założeń przyjętych przez Radę Miejską. Jeżeli ocena ta potwierdzi występującą rozbieżność, Prezydent Miasta powinien, zgodnie z art. 20 ust. 1 Prawa energetycznego, niezwłocznie przystąpić do opracowania projektu planu zaopatrzenia miasta w ciepło. Monopol jednego producenta i niewykorzystana szansa na dywersyfikację
Mieszkańcy Lubina pozostają całkowicie uzależnieni od jednego producenta ciepła systemowego. Szczególnie niezrozumiały jest brak realizacji projektu budowy lokalnego, odnawialnego źródła ciepła dla Lubina, mimo pozyskania dotacji w wysokości 15,6 mln zł oraz zabezpieczonego finansowania dłużnego.
Przygotowywany przez wiele lat w MPEC TERMAL projekt elektrociepłowni na biomasę miał stać się pierwszym dużym lokalnym odnawialnym źródłem ciepła dla Lubina.
Wśród okoliczności wskazywanych w toku jego przygotowania znajdował się również brak realizacji
Zarządzenia Prezydenta nr P.0050.27.2022 dotyczącego wniesienia aportem do MPEC TERMAL nieruchomości niezbędnej do realizacji inwestycji.
W efekcie mieszkańcy utracili możliwość korzystania z lokalnego i odnawialnego źródła ciepła, które mogło ograniczyć zależność miasta od jednego producenta, zmniejszyć koszty przesyłu oraz poprawić bezpieczeństwo energetyczne Lubina.
W rezultacie utrwalony został obecny model funkcjonowania systemu, w którym mieszkańcy Lubina pozostają całkowicie uzależnieni od ciepła produkowanego przez źródła należące do Grupy Kapitałowej KGHM. Dlaczego nie doprowadzono do realizacji projektu elektrociepłowni na biomasę dla Lubina, mimo pozyskanej dotacji w wysokości 15,6 mln zł oraz zabezpieczonego finansowania dłużnego? Jakie okoliczności przesądziły o zaniechaniu tej inwestycji i jakie były podstawy podjętych decyzji?
Blokowanie rozwoju MPEC TERMAL
Gmina, za pośrednictwem MPWiK Sp. z o.o., pozostaje znaczącym akcjonariuszem MPEC TERMAL S.A. Tym bardziej niezrozumiałe są wieloletnie działania właścicielskie polegające na blokowaniu prób dokapitalizowania spółki TERMAL, odpowiedzialnej za bezpieczeństwo dostaw ciepła dla mieszkańców. Pomimo potrzeb inwestycyjnych i konieczności modernizacji infrastruktury działania te nie uzyskiwały wsparcia podczas walnych zgromadzeń. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, dlaczego ograniczano możliwości rozwoju podmiotu odpowiedzialnego za bezpieczeństwo energetyczne miasta. Dopiero wyrok NSA doprowadził do ujawnienia informacji
Przez wiele lat mieszkańcy i akcjonariusze nie mogli uzyskać informacji wyjaśniających podstawy decyzji podejmowanych wobec MPEC TERMAL S.A.
Dopiero prawomocny wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 2 czerwca 2026 r. doprowadził do wykonania obowiązku udostępnienia informacji publicznej. 13 sierpnia 2026 r. Zarząd MPWIK Sp. z o.o. ujawnił, że w sprawach dotyczących sposobu głosowania podczas walnych zgromadzeń MPEC TERMAL S.A., obejmujących zarówno uchwałę w sprawie dalszego istnienia Spółki, jak i uchwałę w sprawie podwyższenia jej kapitału zakładowego, „nie sporządzał formalnych uzasadnień ani nie otrzymał żadnych pisemnych rekomendacji od udziałowca (wspólnika)
MPWIK Sp. z o.o. w Lubinie, dotyczących sposobu głosowania co do w/w uchwał, a pełnomocnik głosował na podstawie ogólnego wskazania, co do sposobu głosowania (bez wytworzenia dokumentacji materialnej)”.
Oznacza to, że tak ważne decyzje dotyczące dalszego funkcjonowania MPEC TERMAL S.A. oraz możliwości jej dokapitalizowania podejmowano bez formalnych uzasadnień tych decyzji ani
pisemnych rekomendacji właścicielskich, a wskazany sposób procedowania nie pozostawił dokumentacji pozwalającej odtworzyć przesłanki głosowania.
Czy można uznać taki sposób podejmowania ważnych decyzji za zgodny ze standardami przejrzystości, jakich mieszkańcy mają prawo oczekiwać w sprawach mających bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo energetyczne miasta?
W strategiach Grupy KGHM brakuje wyraźnej perspektywy mieszkańców Lubina
Z publicznie prezentowanych kierunków Strategii 2055+ Grupy KGHM oraz Programu dekarbonizacji Energetyka Sp. z o.o. wynika, że dokumenty te koncentrują się przede wszystkim na potrzebach aktywów przemysłowych i ciągu technologicznego Grupy. Choć dokumenty Grupy KGHM zawierają liczne odniesienia do społeczności lokalnych, nie przedstawiono mieszkańcom Lubina odrębnego programu dotyczącego kosztów ciepła, bezpieczeństwa dostaw i rozwoju systemu ciepłowniczego miasta.
Trudno wskazać dokument, którego nadrzędnym celem byłoby ograniczenie kosztów ciepła dla mieszkańców Lubina, zmniejszenie strat przesyłowych, ograniczenie awaryjności systemu oraz zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego miasta.
Przy braku aktywności Gminy Miejskiej i braku rzeczywistego dialogu z mieszkańcami, Lubin staje się biernym obserwatorem zmian zachodzących w systemie, od kondycji którego zależy komfort życia i bezpieczeństwo dziesiątek tysięcy mieszkańców.
Komunikacja z mieszkańcami również wymaga poprawy
Niepokój mieszkańców budzi również sposób informowania o zdarzeniach mających wpływ na bezpieczeństwo dostaw ciepła.
W ostatnim czasie odbiorcy byli informowani o planowanym wyłączeniu źródła ciepła związanym z wielodniowymi „pracami modernizacyjnymi” zaledwie 34 godziny przed terminem ich rozpoczęcia, mimo że skutki takich działań mogą dotyczyć większości mieszkańców miasta.
Powstaje pytanie, czy tak krótki termin informowania odbiorców odpowiada standardom, jakich mieszkańcy mają prawo oczekiwać od operatorów infrastruktury o kluczowym znaczeniu dla
bezpieczeństwa energetycznego i ciągłości funkcjonowania miasta? Bezpieczeństwo dostaw ciepła to nie tylko stan techniczny urządzeń i sieci. To również przejrzysta komunikacja, odpowiednie planowanie działań modernizacyjnych i stworzenie mieszkańcom możliwości przygotowania się na skutki planowanych wyłączeń.
W sytuacji rekordowej liczby awarii oraz rosnących obaw o bezpieczeństwo systemu ciepłowniczego mieszkańcy mają prawo oczekiwać znacznie większej transparentności i wcześniejszego informowania o działaniach mogących wpływać na ciągłość dostaw ciepła.
Miasto nie może pozostać bierne
Gmina Miejska Lubin odpowiada za planowanie energetyczne miasta, a za pośrednictwem MPWiK sp. z o.o. pozostaje pośrednio znaczącym akcjonariuszem MPEC TERMAL S.A. Miasto posiada zatem silne instrumenty umożliwiające oddziaływanie na kierunki rozwoju lokalnego ciepłownictwa. Pomimo wszystkich problemów Lubin posiada dziś wyjątkową szansę. MPEC TERMAL S.A. jest jedną z zaledwie trzech polskich firm uczestniczących w projekcie transformacji lokalnego ciepłownictwa, realizowanym przez Agencję Energii Królestwa Danii, a objętym patronatem Ministra Energii, Marszałka Województwa Dolnośląskiego oraz Ambasadora Królestwa Danii w Polsce.
To właśnie teraz powinna rozpocząć się poważna debata o przyszłości ciepłownictwa, bezpieczeństwie
energetycznym mieszkańców i kosztach, jakie będą ponosić mieszkańcy w kolejnych dekadach.
N A S Z A P E L
Panie Prezydencie,
Problemem nie jest już kolejna awaria. Problemem jest brak planu dla miasta. Po 85 przerwach lub zakłóceniach w dostawach ciepła w ciągu ostatnich ośmiu miesięcy, po 16
zdarzeniach awaryjnych w samym sierpniu, przy jednych z najwyższych cen ciepła na Dolnym Śląsku, stratach przekraczających 20% i rekordowych problemach technicznych systemu mieszkańcy mają prawo oczekiwać nie kolejnych aktualizacji założeń, lecz rzeczywistego planu działania.
Apelujemy o:
• dokonanie formalnej oceny zgodności planów przedsiębiorstw energetycznych z
obowiązującymi założeniami oraz, w przypadku stwierdzenia przesłanki określonej w art. 20 ust.
1 Prawa energetycznego, rozpoczęcie prac nad Planem zaopatrzenia miasta Lubina w ciepło,
energię elektryczną i paliwa gazowe,
• przedstawienie publicznego programu naprawy systemu ciepłowniczego,
• podjęcie działań na rzecz obniżenia kosztów ciepła dla mieszkańców,
• wykorzystanie doświadczeń projektu duńskiego,
• włączenie mieszkańców i ekspertów do debaty o przyszłości ciepłownictwa,
• skoordynowanie planowania przestrzennego miasta z planowaniem energetycznym.
Mieszkańcy mają prawo oczekiwać odpowiedzi na jedno podstawowe pytanie: Jaki jest plan dla lubińskiego ciepłownictwa na kolejne 10-20 lat?
Ciepło systemowe nie jest zwykłą usługą komunalną. Jest elementem bezpieczeństwa mieszkańców, a bezpieczeństwo wymaga planu, odpowiedzialności i działania.
Dlatego, mając na uwadze znaczenie poruszonych w niniejszym liście zagadnień oraz zidentyfikowane przyczyny narastających problemów społecznych, infrastrukturalnych i środowiskowych, deklarujemy gotowość do udziału w pracach nad rozwiązaniami dla lubińskiego ciepłownictwa, w tym do zainicjowania przy Radzie Miejskiej zespołu eksperckiego odpowiedzialnego za przygotowanie realnych i długofalowych działań na rzecz poprawy bezpieczeństwa energetycznego miasta. Jesteśmy przekonani, że nasza wiedza, doświadczenie oraz znajomość lokalnych uwarunkowań mogą pomóc w wypracowaniu skutecznych rozwiązań dla mieszkańców Lubina.
Z poważaniem,
Adam Siwek
Prezes Zarządu MPEC TERMAL S.A.

Dodaj komentarz

Wyślij

Powiązane wpisy