Oprawca Mateusz J. skazany na dożywocie
LEGNICA. Gwałty, poniżanie, bicie ze szczególnym okrucieństwem. Ten horror trwał przez 4 lata. Mateusz J. w przydomowym pomieszczeniu gospodarczym pod Głogowem więził kobietę, pozostawiając ją bez dostępu do wody, światła, a często i jedzenia. W Sądzie Okręgowym w Legnicy, za to, czego się dopuścił, 35-latek został skazany na dożywotnie więzienie.
Ta wstrząsająca sprawa wyszła na jaw, kiedy Mateusz J. zawiózł okaleczoną kobietę do głogowskiego szpitala. Lekarze nie dali wiary jej słowom, że do obrażeń doszło wskutek wypadku. Mężczyzna w sierpniu 2024 roku trafił do tymczasowego aresztu. Dziś usłyszał w Sądzie Okręgowym w Legnicy wyrok: dożywotnie więzienie i pół miliona zł odszkodowania na rzecz ofiary.
- Można wręcz powiedzieć, że gdyby nie to, że te opisane czyny, to zachowanie znalazło pełne potwierdzenie w materiale dowodowym, to w taką historię byłoby wręcz trudno uwierzyć. Pozbawienie wolności, znęcanie, zgwałcenie -takie rzeczy się zdarzają, zdarzały i niestety będą zdarzać. Fenomen tej sprawy polega na doprowadzeniu pokrzywdzonej do takiego stanu aż niewyobrażalnej uległości, posłuszeństwa, wykonywania wręcz nawet nie poleceń, ale czasami zgadywania życzeń, pragnień oskarżonego. Pokrzywdzona została doprowadzona do stanu, w którym nie była zdolna do sprzeciwu. Oskarżony wykorzystał tę sytuację - mówił w uzasadnieniu wyroku sędzia Michał Misiak.
- Nigdy w swojej karierze zawodowej, nie zetknąłem się z kimś, kto w tak długim czasie, czynił tak wiele zła człowiekowi, mogąc zaprzestać tego w każdym momencie. Pani pokrzywdzona była w takim stanie psychicznym, że gdyby pan ją wypuścił, nie powiedziałaby o tym nikomu. Z niej trzeba było to wyciągać. I mam nadzieję, że nigdy więcej nikogo takiego nie spotkał. Chciałem, żeby pan to usłyszał - powiedział z kolei po odczytaniu wyroku sędzia Witold Wojtyło.
- Wyrok jest skrajnie surowy, ale on jest jak najbardziej uzasadniony i racjonalny. Takie rozstrzygające na niekorzyść dla oskarżonego były opinie biegłych lekarzy, psychiatrów, biegłych psychologów, biegłego seksuologa. Miały one taką wymowę, że profil, rokowania co do naprawy psychiki pana oskarżonego, mimo że to jest człowiek młody, są bardzo, bardzo nikłe. Dlatego sąd zdecydował się, zgodnie z naszym wnioskiem, orzec karę eliminacyjną. Chodzi o to, żeby pana wyeliminować ze społeczeństwa - mówił po wyjściu z sali rozpraw prokurator Artur Socha.
Wyrok nie jest prawomocny. Decyzję o ewentualnej apelacji obrona podejmie po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem orzeczenia.
Dodaj komentarz