LUBIN. Po powrocie z Turcji Miedziowi sprawiali wrażenie zatrutych kebabem...( goście zamiast kebaba w Turcji wybrali polskiego schabowego w Siedlcah) . Na inaugurację rundy wiosennej zespół KGHM Zagłębia przegrał z Wisłą Płock 0:2. Wynik meczu w 23. minucie otworzył Szwoch, a niedługo później do siatki trafił także Kocyła. Wątpliwą mamy satysfakcję pytając: czy można grać bez napastników? Mecz z Płockiem pokazał , że wątpliwe to granie z takimi postaciami jak Mraz czy Shirk. Gorzej, że jak się do tej dwójki doda kilku innych nieudaczników sprowadzonych za grube pieniądze przez szefów KGHM-wskiej spółki to wówczas można mecze z takimi przeciętniakami jak Wisła przegrywać.
Ale nie brakowało też akcentów humorystycznych. Sprowadzony z Lecha stoper zrobił co tylko mógł aby dostać kolejną żółta kartkę dająca mu prawo odpoczynku w kolejnym meczu bo w końcu z Lechem i tak by nie zagrał. Nowy kapitan Miedziowych Balić dał przykład jak walczyć należy i też sie wykluczył z kolejnego meczu dostając czwartą żółtą kartkę. No ale w końcu nie popadajmy w totalny pesymizm. W tym sezonie z ekstraklasy spada tylko ostatni zespół w ligowej tabeli... A to co się wyrabia w Zagłębiu najwidoczniej jest na rękę prezesom KGHM Polska Miedź tolerujący pewne zjawiska, o których głośno nie tylko w Lubinie