LUBIN. Piątkowe spotkanie 12. kolejki PKO BP Ekstraklasy pomiędzy Jagiellonią Białystok a KGHM Zagłębiem Lubin zakończyło się zwycięstwem gospodarzy 3:0. Miedziowi zagrali -jak to się zwykło mówić w takich sytuacjach - piach. Grali bez składu i ładu, równo obdzielając się prostymi błędami, brakiem jakości i determinacji w grze.... I jeszcze jedna uwaga: w wyjściowym składzie Miedziowych zabrakło chociażby jednego młodzieżowca...
Waldemar Fornalik: - Przyjechaliśmy do Białegostoku na mecz z drużyną, która staje się rewelacja rozgrywek. Jaga rozegrała bardzo dobre spotkanie, a my zagraliśmy słabo. Zbyt dużo swobody zostawialiśmy gospodarzom. Nie potrafiliśmy odrzucić ich ataków i zdecydowanie stać nas na lepszą grę. W ofensywie łatwo traciliśmy piłki, co nie umniejsza znakomitej postawie Jagiellonii. W pierwszej połowie były być może takie dwa momenty, gdy mogliśmy wrócić do gry – uderzenie Buletsy z niedalekiej odległości, a także kontra Kacpra Chodyny, który mógł lepiej dograć piłkę. Przy stałych fragmentach zachowaliśmy się źle, stąd taki wynik. Trafiliśmy jednak na naprawdę dobrze grającą drużynę.