Wysoka przegrana Siódemki ze Stalą (FOTO)
LEGNICA. Piłkarze ręczni Siódemki Miedź Legnica przegrali u siebie ze Rajbud Development Stalą Gorzów 30:40 (15:19). Mecz miał inaczej wyglądać i miał to być rewanż za nieznaczną porażkę z pierwszej rundy. Okazało się jednak, że rywale byli dziś za mocni.
To był ciężki mecz dla ekipy Tomasza Górecznego, która jest przetrzebiona kontuzjami. I o ile jest to jeden z argumentów, że cały mecz trudno jest grać na pełnych obrotach mając ograniczone pole manewru wyboru zawodników, o tyle trudno usprawiedliwiać niefrasobliwość i seryjnie popełniane proste błędy. Tych było w starciu z gorzowianami bardzo dużo. Jak wytłumaczyć grę w przewadze 6 na 4 w polu i zremisować ten okres gry 1:1? To właśnie wiele takich detali wpływało na to w jakiej dyspozycji dziś byli legniczanie. Do przerwy przegrywali 15:19 i na dodatek stracili jeszcze kontuzjowanego Dawida Króla, którego sfaulował Igor Drzazgowski. Co prawda, gracz Stali został wykluczony z gry (czerwona kartka), ale na parkiecie nie mógł zagrać też Król, którego uraz też nie wiadomo jeszcze na ile jest poważny.
W drugiej odsłonie gra wyglądała jeszcze gorzej, a na dodatek świetnie bronił bramkarz gości Cezary Marciniak. Ostatecznie Siódemka przegrała 30:40. Dziś ewidentnie to nie był dobry dzień legnickiego zespołu. - Gorzowianie grali konsekwentnie, wierząc w zwycięstwo i zasłużenie wygrali. Na pewno nam zabrakło dziś w bramce efektów, bo trzej bramkarze bronią na poziomie 20 procent i tracimy 40 bramek. Rzucając 30 bramek można wygrać mecz. Na dodatek straciliśmy Dawida Króla i nie mamy zmienników. Nie miałem za bardzo kogo wpuszczać do rozegrania. Jakieś fatum w tym sezonie nad nami jest, bo co chwilę mamy jakieś urazy w zespole. Musimy się pozbierać, nie narzekać, trzeba coś wymyśleć i grać w tym składzie, który mamy - mówi Tomasz Góreczny, trener Siódemki Legnica.
Siódemka po 16 kolejkach zajmuje 11. lokatę (na 14 drużyn). Już 21 lutego o godz. 17 rozegra derbowy mecz u siebie ze Śląskiem Wrocław. Oby poszła śladem piłkarzy Miedzi i ograła wrocławian, choć zdecydowanym faworytem będą goście.
Siódemka: Lobczuk, Stachurski, Śliwiński - Oliveira 7, Majewski 2, Król 2, Wojsa 1, Kużdeba 2, Makar 1, Stańko 1, Łukawski 4, Przybylak 7, Pacuła 2.
Fot. Dawid Sołtys
Dodaj komentarz