Bolków, Chocianów, Chojnów, Gaworzyce, Głogów, Grębocice, Jawor, Krotoszyce, Kunice, Legnica, Legnickie Pole, Lubin, Męcinka, Miłkowice, Mściwojów, Paszowice, Pielgrzymka, Polkowice, Prochowice, Przemków, Radwanice, Rudna, Ruja, Ścinawa, Wądroże Wielkie, Zagrodno, Złotoryja

20 marca 1963: Dzień, który „urodził” Polską Miedź

LUBIN.  Dokładnie 63 lata temu, w mroźnej jeszcze aurze marca 1963 roku, z głębokości kilkuset metrów pod ziemią wyjechał na powierzchnię ładunek, który na zawsze odmienił krajobraz gospodarczy Polski. Pierwsza tona rudy miedzi z Szybu L-III kopalni Lubin nie była tylko surowcem, była dowodem na to, że niemożliwe stało się faktem, a Polska dołączyła do światowej elity wydobywczej.

20 marca 1963: Dzień, który „urodził” Polską Miedź

Lata 50. i 60. XX wieku w rejonie dzisiejszego Zagłębia Miedziowego były czasem wielkiej niepewności. Choć Jan Wyżykowski odkrył złoża w 1957 roku, sceptycy twierdzili, że ich wydobycie będzie technicznie niewykonalne. Największą przeszkodą była tzw. „kurzawka”, nasycone wodą warstwy piasku i mułu, które groziły zalaniem drążonych szybów. Budowniczowie kopalni musieli wykazać się niemal nadludzką determinacją. Metoda mrożenia górotworu, stosowana wówczas w pionierskich warunkach, pozwoliła na bezpieczne dotarcie do pokładów miedzionośnych. 20 marca 1963 roku o godzinie 11:25, kiedy pierwszy kubeł z rudą wyjechał na powierzchnię Szybu L-III, podziemne korytarze wypełnił okrzyk radości. To był oficjalny początek przemysłowej eksploatacji złóż na Dolnym Śląsku.

Wydarzenia z Lubina uruchomiły lawinę zmian, jakiej Polska nie widziała od czasów budowy portu w Gdyni czy COP-u. W ciągu zaledwie dekady senne miasteczka, takie jak Lubin, Polkowice czy Głogów, stały się placami budowy nowoczesnych osiedli, szkół i infrastruktury. Lubin w 1960 roku liczył niespełna 4 tysiące mieszkańców. Dziś to prężne miasto z populacją przekraczającą 70 tysięcy osób.

„To nie był zwykły urobek. To był fundament, na którym zbudowano życie setek tysięcy rodzin górniczych i hutniczych przez kolejne pokolenia” – wspominają dawni pracownicy Zakładów Górniczych „Lubin”.

Dziś KGHM Polska Miedź S.A. to nowoczesna korporacja operująca na trzech kontynentach, jednak serce firmy wciąż bije w Zagłębiu Miedziowym. Każdego roku, 20 marca, wspominana jest postać Jana Wyżykowskiego oraz bezimiennych górników, którzy jako pierwsi zjechali w głąb ziemi, by wydrzeć jej skarb. Współczesne kopalnie są naszpikowane elektroniką, a pracą maszyn steruje się często z bezpiecznych kabin z klimatyzacją, ale etos pracy pozostał ten sam. Szacunek do kruszcu, który jako pierwszy wyjechał na powierzchnię sześć dekad temu, jest wpisany w DNA regionu.

Patrząc na dzisiejsze sukcesy Polskiej Miedzi, warto pamiętać o tamtym marcu 1963 roku. To lekcja o tym, że odwaga w sięganiu po nieodkryte i wiara w naukę mogą zbudować potęgę na pokolenia. Dziś KGHM stoi przed nowymi wyzwaniami: transformacją energetyczną i głębokim wydobyciem poniżej 1200 metrów. Jednak fundament, który położono 20 marca, wydaje się nienaruszalny i wciąż stanowi gwarancję stabilności dla całego Dolnego Śląska.

Dodaj komentarz

Wyślij

Powiązane wpisy